Ziobro: wezwę rząd do sprzeciwu wobec oczekiwań UE ws. odejścia od aut spalinowych

Nasza Polska27 czerwca, 20229 min
Wezwanie rządu do sprzeciwu wobec oczekiwanego przez UE odejścia od samochodów spalinowych i dodatkowych opłat za używanie takich aut – zapowiedział w poniedziałek minister sprawiedliwości, szef SP Zbigniew Ziobro. Poinformował, że we wtorek złoży odpowiedni wniosek w tej sprawie.

Podczas konferencji prasowej we Wrocławiu Ziobro po raz kolejny nawiązywał do tzw. kamieni milowych w Krajowym Planie Odbudowy. „Ideologiczne dążenia Zachodu do zmian w obszarze energetyki przekładają się na kieszenie Polaków. Znalazło to swój wyraz w tzw. KPO i kamieniach milowych, którymi UE chce szantażować Polskę” – powiedział.

Jak mówił, każdy Polak może być pokrzywdzony konsekwencjami wprowadzenia nowych opłat i podatków jakie – według niego – UE „chce wyszantażować na Polsce w związku z przyjęciem kamieni milowych”. „Nigdy nie zgodzimy się na to, żeby Polacy byli w przyszłości obciążani podatkami z tego powodu, że jeżdżą samochodami z silnikiem benzynowym czy diesla, bo takie nie podobają się Brukseli. Nie zgodzimy się na to, żeby Polacy byli zmuszani w perspektywie do przesiadania się do samochodów elektrycznych, które są bardzo drogie” – mówił Ziobro.

Dodał, że „forsowanie przez UE samochodów elektrycznych i próba (…) wyeliminowania samochodów spalinowych, zmierza do tego, by Polacy nie tylko przepłacali, ale i dopłacali do wielkich zachodnich koncernów samochodowych”. „To, że to jest interes Berlina czy Paryża nie oznacza, że jest to interes Polaków. My jesteśmy polskimi politykami i mamy obowiązek myśleć o polskich portfelach, polskich rodzinach” – mówił prezes Solidarnej Polski.

Poinformował, że we wtorek poruszy tę kwestię podczas posiedzenia Rady Ministrów. „Jutro na posiedzeniu rządu wystąpię z inicjatywą, aby polski rząd podjął jasną decyzję i zakomunikował Brukseli, że nie zgodzimy się na to, by w 2035 r. wprowadzać ostateczną datę odejścia od samochodów z silnikiem diesla i benzynowym” – oświadczył.

Zapowiedział też, że wezwie rząd do sprzeciwienia się wprowadzeniu jakichkolwiek dodatkowych podatków od takich aut.

„Polski rząd powinien jasno zakomunikować Komisji Europejskiej, że na to nie będzie zgody, bo na pewno nie będzie zgody Solidarnej Polski. Mam nadzieję, że nasz wniosek w tej sprawie zostanie przyjęty ze zrozumieniem i przegłosowany przez cały rząd” – dodał Ziobro.

Europosłanka Solidarnej Polski Beata Kempa mówiła, że rozwiązania, które przygotowuje UE „nie uwzględniają czynnika społecznego”. „Rozwiązania zapisane w Funduszu Sprawiedliwej Transformacji będą eliminować taki kraje jak Polska i kilka innych (…) ci, którzy z uporem przeprowadzają transformacje (energetyczną – przyp. PAP) żyją w bańce; nie biorą pod uwagę, że mamy potężny problem związany z wojną na Ukrainie; że mamy kryzys nie tylko surowcowy, energetyczny, ale też kryzys inflacyjny” – mówiła Kempa.

Dodała, że UE powinna skupić na zbliżającym się kryzysie żywnościowym, który – jak mówiła – wywoła falę migracyjną. „To powinien być powód do generowania debat w PE, a nie nakładania celów klimatycznych, które będą rujnować gospodarki takich krajów jak Polska” – powiedziała.

1 czerwca Komisja Europejska po ponad rocznych negocjacjach zaakceptowała polski Krajowy Plan Odbudowy. 17 czerwca polski KPO zatwierdziły państwa członkowskie UE. Decyzja została podjęta na posiedzeniu ministrów finansów państw UE w Luksemburgu.

W KPO znajdują się warunki, czyli tzw. kamienie milowe, od których spełnienia KE uzależnia wypłacenie Polsce środków z unijnego Funduszu Odbudowy mającego wesprzeć kraje członkowskie w przezwyciężaniu gospodarczych skutków pandemii COVID-19. KPO zakłada m.in., że Polska musi wdrożyć reformy dotyczące sądownictwa do końca czerwca, a to otworzy jej w lipcu drogę do złożenia wniosku o środki finansowe. Komisja będzie miała do dwóch miesięcy na ocenę tego wniosku. W KPO Polska wystąpiła o 23,9 mld euro grantów i 11,5 mld euro pożyczki.

W połowie czerwca minister funduszy i polityki regionalnych Grzegorz Puda napisał na Twitterze, że „umieszczony w KPO zapis mierników dotyczących samochodów spalinowych zakłada powstanie aktu prawnego regulującego kwestię opłat za rejestrację samochodów spalinowych i podatku od takich pojazdów powiązanego z emisją spalin”. „Zapis ma formę otwartą, co oznacza, że nie ma konkretnych ustaleń dotyczących szczegółów samych opłat i podatków. Akt prawny powstanie w MKiŚ i będzie formą kompromisu uzależnionego od wielu czynników, na przykład sytuacji wojennej czy cen i rozwoju samochodów elektrycznych. Żadne konkretne decyzje nie zapadły” – napisał wówczas Puda.

Kempa powiedziała też na poniedziałkowej konferencji prasowej, że Polska „nie może zgodzić się na otwarcie traktatu”. „Taki apel został wystosowany na ostatnim posiedzeniu PE; apel, który idzie w kierunku głębokiej federalizacji Europy; tu chce się osiągnąć odejście od jednomyślności, tak by zasadą większości można było przegłosować wszystko czego chcą najwięksi gracze w UE. Na to nie ma zgody” – powiedziała europosłanka.

Parlament Europejski przyjął na początku czerwca rezolucję wzywającą Radę Europejską do rozpoczęcia procesu rewizji traktatów unijnych i przyznania PE m.in. prawa inicjatywy ustawodawczej, a także do wprowadzenia głosowania większościowego w Radzie UE. Oprócz tego posłowie domagają się rozszerzenia uprawnień Unii na takie sfery jak ochrona zdrowia, energetyka, obronność oraz polityka społeczna i gospodarcza. Chcą też, by Parlament Europejski miał prawo do inicjowania, zmieniania lub cofania przepisów oraz by otrzymał pełnię praw jako współprawodawca w zakresie budżetu UE. (PAP)

autorzy: Piotr Doczekalski, Mateusz Mikowski

Udostępnij:

Nasza Polska

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *