Po doniesieniach o ucieczce żołnierza na Białoruś Lewica chce posiedzenia Komisji Obrony Narodowej i Służb Specjalnych

Magdalena Targańska17 grudnia, 20213 min

Lewica zapowiedziała w piątek, że będzie wnioskować o posiedzenie Komisji Obrony Narodowej i Służb Specjalnych ws. rzekomej ucieczki żołnierza na Białoruś. „Jeżeli te informacje się potwierdzą – będą bardzo kłopotliwe dla Polski” – stwierdził poseł Maciej Gdula.

„Kwestia opuszczenia posterunku przez żołnierza i udania się na Białoruś jest kwestią, którą trzeba dokładnie zbadać” – powiedział Gdula na konferencji prasowej. „To sprawa dla Komisji Obrony Narodowej, Komisji Służb Specjalnych – będziemy wnioskować o posiedzenia w tej sprawie” – poinformował.

Wiceprzewodnicząca klubu Lewicy Magdalena Biejat oceniła, że jeśli informacja ws. ucieczki żołnierza jest prawdziwa, to jest to decyzja irracjonalna i podjęta w skrajnych, bardzo silnych emocjach oraz w ogromnym stresie, także stresie pourazowym.

W piątek media poinformowały, że polski żołnierz porzucił służbę i uciekł na Białoruś. Informacja pojawiła się po tym, gdy rano Białoruski Państwowy Komitet Graniczny (GPK), odpowiednik polskiej Straży Granicznej, poinformował, że polski żołnierz rzekomo poprosił o azyl na Białorusi.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych oświadczyło w piątek, że „w czwartek, 16 grudnia 2021 roku, w godzinach popołudniowych, stwierdzono nieobecność żołnierza 11 Pułku Artylerii, który zaginął podczas wykonywania zadań służbowych w okolicy miejscowości Narewka, Siemianówka i Jez. Siemianowskiego”. „Niezwłocznie podjęta została szeroko zakrojona, intensywna akcja poszukiwawcza, w którą zaangażowani są żołnierze i wszystkie działające na granicy służby. Poszukiwania cały czas trwają” – poinformowano.

Według Białoruskiego Państwowego Komitetu Granicznego chodzi o Emila Czeczko, urodzonego w 1996 r. Białoruska straż graniczna opublikowała również zdjęcia wojskowego z jego kont w mediach społecznościowych. GPK twierdzi, że polski wojskowy został zatrzymany przez patrol białoruskich pograniczników w czwartek po południu w okolicach Tuszemli w obwodzie grodzieńskim. Mężczyzna miał oświadczyć, że nie zgadza się z polityką polskich władz w sytuacji kryzysu migracyjnego. (PAP)

 

autor: Grzegorz Bruszewski

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

trzy × pięć =