Rakotwórczy lek wciąż jest w obrocie. Sąd zmusi wreszcie do ujawnienia wyników badań metforminy?

Nasza Polska7 grudnia, 20215 min

Dwa miliony chorych na cukrzycę Polaków codziennie bierze lek, który prawdopodobnie jest skażony i może powodować nowotwory. Prawdopodobnie, bo odpowiedzialne za zdrowie Polaków instytucje państwa od blisko dwóch lat ukrywają przed nami wyniki badań tego leku. Jako pierwsi w Polsce pisaliśmy na ten temat już w kwietniu 2020 roku. Mimo że wygraliśmy już z Głównym Inspektorem Farmaceutycznym proces przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym, musimy jeszcze czekać na rozpatrzenie skargi kasacyjnej wniesionej przed NSA. Argumentacja GIF jest taka, że wyniki zleconych przez urząd i przeprowadzonych za pieniądze podatników są… wewnętrznym dokumentem urzędu. 

Pierwszy raz dokładnie opisaliśmy czym została skażona metformina, jak do tego doszło, jakie to może mieć konsekwencje dla milionów pacjentów w kwietniu 2020 roku. Ówczesny minister zdrowia Łukasz Szumowski umywał ręce, podobnie jak inne polskie instytucje odpowiedzialne za zdrowie Polaków, takie jak choćby Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych czy Narodowy Instytut Leków. Domagaliśmy się ujawnienia badań, istnienia których ministerstwo długi czas nie chciało nawet potwierdzić. 

We wrześniu 2020 roku o wyniki badań zwrócili się w oficjalnej interpelacji posłowie kilku ugrupowań, od Konfederacji do Lewicy – w tym artykule opisaliśmy sprawę – ale nie dostali odpowiedzi! Minister zdrowia klucząc uciekł od przekazania konkretnych informacji. 

Tymczasem pojawił się nowy wektor: okazało się, co ujawnił profesor Grzegorz Dzida z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, że aż jedna trzecia zmarłych w powodu COVID-19 w Polsce to… chorzy na cukrzycę  – czy zanieczyszczenie leku, jaki codziennie przyjmują miało wpływ na ich śmierć? Tego nie wiemy, bo GIF ukrywa przed Polakami wyniki badań składu metforminy!

Nie czekaliśmy z założonymi rękami, domagaliśmy się ujawnienia wyników badań przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie, który przyznał nam rację!  W miażdżącym uzasadnieniu czytamy m.in.: „Wbrew twierdzeniu organu informacja żądana przez wnioskodawcę we wniosku z dnia 17 marca 2021 r. stanowi informację o sprawie publicznej. W odpowiedzi z dnia 1 kwietnia 2021 r wystosowanej do wnioskodawcy organ wprost stwierdził, że na podstawie wynikуw badań, o ktуre wnioskował wnioskodawca, były podejmowane działania mające na celu ochronę zdrowia pacjentуw (…) Brak jest podstaw do przyjęcia, że wyniki badań przeprowadzonych na zlecenie organu nie stanowią informacji publicznej (…) Brak jest podstaw do przyjęcia, że wyniki badań uzyskane na zlecenie organu nie mają waloru oficjalności i nie warunkują działań organu”. 

Główny Inspektor Farmaceutyczny postanowił jednak za wszelką cenę odwlec moment ujawnienia wyników badań i złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. GIF argumentuje swoje prawo do utajnienia wyników badań tym, że… nie wykorzystał ich w żaden sposób, wskutek czego rzekomo nie są one informacją publiczną, a jedynie dokumentem wewnętrznym. Jak to lakoniczne i w gruncie rzeczy kuriozalne uzasadnienie potraktuje NSA, dowiemy się już niebawem. Decyzja sądu będzie już ostateczna. 

Udostępnij:

Nasza Polska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

dziewiętnaście + cztery =