PolskaLider PSL o stanie wyjątkowym: nie będziemy podkładać nikomu nóg

Nasza Polska28 września, 20216 min

Nie będziemy podkładać nikomu nóg, zawsze będziemy działać w interesie państwa, ale jeżeli nikt nas nie prosi o to, by współuczestniczyć w tych działaniach, to nie będziemy w nich współuczestniczyć – podkreślił lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz odnosząc się do wniosku o przedłużeniu stanu wyjątkowego.

Lider PSL o stanie wyjątkowym: nie będziemy podkładać nikomu nóg, zawsze działamy w interesie państwaNie będziemy podkładać nikomu nóg, zawsze będziemy działać w interesie państwa, ale jeżeli nikt nas nie prosi o to, by współuczestniczyć w tych działaniach, to nie będziemy w nich współuczestniczyć – podkreślił lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz odnosząc się do wniosku o przedłużeniu stanu wyjątkowego.

Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował we wtorek, że Rada Ministrów podjęła decyzję o zwróceniu się do prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie przedłużenia stanu wyjątkowego o 60 dni. Jak podkreślił, sytuacja na polsko-białoruskiej granicy jest nadal bardzo trudna.

Kosiniak-Kamysz podkreślił we wtorek w rozmowie z PAP, że gdy ten wniosek trafi do parlamentu politycy PSL będą się w wystąpieniach do niego odnosić. „My na pewno nie będziemy przeszkadzać, ale nie będziemy brać odpowiedzialności za decyzje rządzących, jeżeli nie chcą, żebyśmy tę współodpowiedzialność razem z nimi brali i uważają, że mają monopol na wiedzę, mądrość i podejmowane decyzje” – powiedział lider PSL.

Na pytanie, jak ocenia sytuację na granicy polsko-białoruskiej, szef ludowców odparł: „Nie wiem jak mogę oceniać, bo nie ma informacji medialnych, bo zostały ograniczone”. „Nie ma też chęci ani premiera Mateusza Morawieckiego, ani prezydenta Andrzeja Dudy, ani służb specjalnych do poinformowania nas jako parlamentarzystów, w trybie oklauzulowanym czy nie oklauzulowanym na temat tej sytuacji” – zauważył Kosiniak-Kamysz.

„My nie będziemy podkładać nóg nikomu, zawsze będziemy działać w interesie państwa, ale jeżeli nie mamy wiedzy, jeżeli nikt nas nie prosi o to, żeby współuczestniczyć w tych działaniach, to nie będziemy w nich współuczestniczyć” – powiedział prezes PSL.

Przypomniał, że posłowie PSL – Koalicji Polskiej wstrzymali się od głosu w głosowaniu nad uchyleniem rozporządzenia prezydenta dot. wprowadzenia stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią. „Powiedzieliśmy: nie chcieliście naszej pomocy, nie chcieliście naszej konsultacji, podejmujecie tę decyzję sami, bierzecie za nią 100 proc. odpowiedzialności. My nie przeszkadzamy” – zaznaczył Kosiniak-Kamysz. „Tym się odróżniamy od reszty opozycji” – dodał.

Stan wyjątkowy w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego obowiązuje od 2 września. Wprowadzony został na 30 dni. Objęte są nim 183 miejscowości (115 w woj. podlaskim i 68 w woj. lubelskim).

Przedstawiciele rządu uzasadniali konieczność wprowadzania stanu wyjątkowego sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Alaksandra Łukaszenki prowadzi „wojnę hybrydową” oraz rosyjskimi ćwiczeniami wojskowymi Zapad.

Zgodnie z konstytucją, w razie zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, prezydent na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić, na czas oznaczony, nie dłuższy niż 90 dni, stan wyjątkowy na części albo na całym terytorium państwa. Przedłużenie stanu wyjątkowego może nastąpić tylko raz, za zgodą Sejmu i na czas nie dłuższy niż 60 dni. (PAP)

autor: Edyta Roś

Udostępnij:

Nasza Polska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

3 × 2 =