ZagranicaUSA/ Protest rodziców w Nowym Jorku z powodu wyeliminowania zdalnego nauczania w szkołach

Karol Kwiatkowski13 września, 20214 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Prawie milion uczniów ma rozpocząć w poniedziałek naukę w nowojorskich szkołach publicznych. Władze nazywają to „powrotem do domu” po półtora roku zdalnego i hybrydowego nauczania, ale niektórzy rodzice protestują przeciw wykluczeniu tej opcji.

W niedzielę przed nowojorskim Ratuszem zgromadzili niezadowoleni rodzice, a także pracownicy miejscy zatrudnieni w szkołach z żądaniem przywrócenia możliwości zdalnego kształcenia. Zwracają uwagę, że wariant Delta, wciąż powoduje w mieście wzrost liczby zachorowań na Covid-19

„Nie ma większej odpowiedzialności rodzica niż zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom. (…) Rodzice, czy wysłalibyście swoje dziecko do płonącego budynku? To dlaczego mielibyśmy narażać je na rozpowszechniającego się w błyskawicznym tempie wirusa?” – pytała retorycznie dyrektor generalna organizacji rodziców w Nowym Jorku (PSPNY) Tanesha Grant, cytowana przez lokalną telewizję NY1.

W przeciwieństwie do zeszłego roku, uczniowie w miejskim systemie szkół publicznych nie będą mieli możliwości nauki zdalnej. Nie mają też obowiązku poddania się szczepieniom przeciw koronawirusowi. Nauczyciele i inni pracownicy muszą to zrobić do 27 września.

Kanclerz szkół nowojorskich Meisha Porter ogłosiła niedawno, że jeśli rodzic pozbawia swoje dziecko edukacji, z interwencją może wystąpić Urząd ds. Usług dla Dzieci (ACS). Nie jest jasne, czy są w takich przypadkach przewidywane sankcję.

Niektórzy z przemawiających na wiecu rodziców rozważają nieposyłanie dzieci do szkoły.

„Proszę, wysłuchajcie nas i zaoferujcie nam to, co mieliśmy w zeszłym roku. (…) Nie pozwolę mu wejść do budynku szkoły, który jest przepełniony i zdjąć maseczki podczas obiadu w stołówce” – mówiła Jennifer Goddard, matka 10-letniego ucznia chorego na astmę.

Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio zakłada, że zdecydowana większość uczniów wróci do klas w poniedziałek. Bierze pod uwagę w niektórych przypadkach zwłokę w rozpoczęciu nauki przez kilka dni.

„Myślę, że zobaczymy niewielką liczbę rodziców, którzy będą czekać, ale zdecydowana większość pośle dzieci w pierwszym dniu. Jeśli na początku roku szkolnego rodzic nie będzie gotowy, będziemy z nim rozmawiać” – przywołuje wypowiedź de Blasio z zeszłego tygodnia portal Gothamist.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

dwadzieścia − dwa =