PolskaWarszawa/ Na placu Krasińskich rozpoczął się protest środowisk medycznych

Karol Kwiatkowski11 września, 20216 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

W sobotę po godz. 12 w Warszawie rozpoczął się protest pracowników ochrony zdrowia. Manifestujący ruszyli z pl. Krasińskich przed kancelarię premiera; domagają się natychmiastowej zmiany ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia i realnego wzrostu wyceny świadczeń, ryczałtów i tzw. dobokaretki.

Protestujący z całej Polski zebrali się w rejonie pl. Krasińskich. Mają ze sobą transparenty z takimi hasłami, jak: „Krótko żyjemy, bo ciężko pracujemy”, „Zapraszamy na oddziały, bo niedługo zamykamy”, „Pandemia braków pielęgniarek i położnych trwa od lat”, „Umieramy o 20 lat wcześniej, niż inne Polki”, „Żądamy godnych zarobków”, „Nie ma medycyny bez diagnostyki”. Większość protestujących ubrała się w białe koszulki, a pielęgniarki noszą dodatkowo zawodowe czepki z aksamitną taśmą.

Uczestniczący w proteście przedstawiciel Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych w Kielcach Jacek Gawłowski podkreślił w rozmowie z PAP, że „od wielu lat nakłady na ochronę zdrowia są za niskie”. „Nie chodzi tylko o wynagrodzenia, ale też o nowe metody leczenia i dostępność do świadczeń służby zdrowia” – zaznaczył.

Odnosząc się do postulatów płacowych, przekonywał, że „ostatnie regulacje wynagrodzeń, spowodowały nierówności”. „Osoby z wieloletnim stażem i doświadczeniem zarabiają dużo mniej, niż osoby wchodzące do zawodu” – zaznaczył.

Gawłowski wskazał także na postulat protestujących dotyczący „przywrócenia tego, co było przed pandemią, czyli zwiększenia norm zatrudnienia zarówno pielęgniarek, jak i wszystkich pozostałych zawodów medycznych, których na rynku brakuje”. Według niego powinno to być powiązane z kształceniem większej liczby zwłaszcza pielęgniarek i położnych.

„Co roku wychodzi ze szkół wyższych wychodzi osiem, czy dziesięć tysięcy pielęgniarek, ale niestety tylko połowa z nich występuje o prawo wykonywania zawodu. Nie wszyscy z prawem wykonywania zawodu przystępują do pracy, bo nie jest ona atrakcyjna finansowo” – zauważył Gawłowski. Według niego, podobna sytuacja jest w wielu innych zawodach medycznych, co prowadzi do tego, że „nie ma zastępowalności pokoleń”.

Po demonstracji i przemarszu zaplanowane jest powstanie białego miasteczka. „Białe miasteczko wystartuje w sobotę, bezpośrednio po manifestacji” – zapowiedział wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Artur Drobniak.

Przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Krystyna Ptok zaznaczyła, że w „białym miasteczku” pokazywane będą paski wynagrodzeń pracowników służby zdrowia.

Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy Pracowników Ochrony Zdrowia opublikował w piątek swoje postulaty. Obejmują one: natychmiastową zmianę ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia; realny wzrost wyceny świadczeń, ryczałtów i tzw. dobokaretki, a także zatrudnienie dodatkowych pracowników obsługi administracyjnej i personelu pomocniczego oraz wprowadzenia norm zatrudnienia uzależnionych od liczby pacjentów.

Komitet postuluje także zapewnienie zawodom medycznym statusu funkcjonariusza publicznego i stworzenie systemu ochrony pracowników przed agresją słowną i fizyczną pacjentów; wprowadzenie urlopów zdrowotnych po 15 latach pracy zawodowej, a także uchwalenie ustaw o medycynie laboratoryjnej, zawodzie ratownika medycznego i innych zawodach medycznych.

W piątek, po spotkaniu z przedstawicielami Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego, minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że jest przewidywane spotkanie premiera z protestującymi medykami.

„Więc to spotkanie (z premierem) jest możliwe, jak będziemy wiedzieli, że obie strony się dobrze rozumieją, a na razie nie mamy tej pewności; potwierdzeniem tego jest tak wysoka kwota dodatkowych oczekiwań rzędu 100 mld złotych (…). Ale spotkanie z premierem jest jak najbardziej przewidywane, trzeba tylko odrobinę dobrej woli” – zaznaczył Niedzielski.

Z związku z protestem kierowcy i użytkownicy transportu miejskiego muszą liczyć się w utrudnieniami w ruchu i zmianami rozkładów na czas przemarszu demonstrantów. Trasa przemarszu zaczyna się przy pl. Krasińskich, przez Ministerstwo Zdrowia, Pałac Prezydencki, Krakowskie Przedmieście, Sejm aż Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. (PAP)

Autorzy: Natalia Kamińska, Mieczysław Rudy

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

4 × trzy =