GospodarkaPolitykaPolskaOpozycja krytykuje Polski Ład. Co konkretnie jej się nie podoba?

Nasza Polska11 września, 202113 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

To klasa średnia zostanie najbardziej pokrzywdzona przez rozwiązania podatkowe Polskiego Ładu; a jeżeli zniszczy się przedsiębiorczość, zwiększonymi publicznymi wydatkami nie zbuduje się dobrobytu – ocenił Jakub Kulesza z Konfederacji. Wtórują mu przedstawiciele innych ugrupowań opozycyjnych.

Na początku czerwca szef rządu przedstawił 10 kluczowych obszarów zmian w ramach Polskiego Ładu, które miały być przeprowadzone w ciągu najbliższych 100 dni.

10 projektów na 100 dni to: 30 tys. zł kwoty wolnej od podatku dla wszystkich; emerytura bez podatku do 2,5 tys. zł; zniesienie limitów do lekarzy specjalistów; harmonogram zwiększenia wydatków na służbę zdrowia do 7 proc. PKB; mieszkanie bez wkładu własnego; dom bez formalności do 70 m kw.; Rodzinny Kapitał Opiekuńczy wspierający wychowanie dzieci; program inwestycji strategicznych, który ma wspierać rozwój wspólnot lokalnych oraz dużych inwestycji w miastach; wyższe dopłaty do paliwa rolniczego i ułatwienie bezpośredniej sprzedaży przez rolników; Małe Centra Nauki Kopernik w Polsce, które ułatwią dostęp do możliwości edukacyjnych w powiatach.

W piątek premier Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę na kolejne elementy Polskiego Ładu, m.in. zwiększone wynagrodzenia pracowników służby zdrowia, rozszerzenie systemu ubezpieczeń upraw rolnych, rozwój wsparcia psychologiczno-pedagogicznego w szkołach, druga edycja Programu Inwestycji Strategicznych, koniec z „betonozą” w miastach.

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel podkreślił w rozmowie z PAP, że elementy Polskiego Ładu jak Rodzinny Kapitał Opiekuńczy, reforma podatkowa, korzystna dla 18 mln Polaków czy mieszkanie bez wkładu własnego są już w realizacji. „Dziś premier Morawiecki mówił o kolejnych krokach (…) Odpowiadamy zarówno na wyzwania spowodowane pandemią – (potrzeba) wsparcia pedagogiczno-psychologicznego w szkołach – jak i problemy, z którymi borykamy się od dawna – choćby kwestia zwiększenia zarobków w służbie zdrowia” – zaznaczył Fogiel.

Dodał, że Sejm przyjął już ustawę gwarantującą wzrost nakładów na opiekę zdrowotną do 7 proc. PKB. Fogiel zapewnił, że rząd chce wspierać również inwestycje samorządowe. W jego opinii elementem poprawy jakości życia, a jednocześnie odpowiedzią na problemy związane z retencją i wyzwaniami klimatycznymi jest walka z „betonozą”. Zaznaczył też, że rozszerzenie programu ubezpieczeń upraw rolnych „zapewni rolnikom większe bezpieczeństwo w obliczu klęsk żywiołowych”.

Izabela Leszczyna (KO) oceniła z kolei w rozmowie z PAP, że Polski Ład okazał się „wielkim niewypałem”. Miał prowadzić do wzrostu notowań PiS, tymczasem okazuje się, że „to jest nieprzemyślany, chaotyczny projekt”, powodujący rok po recesji wzrost obciążeń podatkowych przedsiębiorców. Do tego bowiem – jej zdaniem – sprowadzają się planowane zmiany, dotyczące składki zdrowotnej.

Posłanka KO zwróciła uwagę, że pieniądze na emerytury bez podatku czy na wzrost kwoty wolnej nie pochodzą ze wzrostu gospodarczego czy z uszczelnienia systemu podatkowego. Jak podkreśliła, ich źródłem jest właśnie większe obciążenie przedsiębiorców i odebranie pieniędzy samorządów.

Żeby polepszyć odbiór Polskiego Ładu, przyznała Leszczyna, premier proponuje dodatkowe „łatki”, jak np. dodatkowe ubezpieczenia dla rolników czy większe wydatki na służbę zdrowia. „To jednak nie zniweluje spodziewanych strat” – dodała.

„System podatkowy musi spełniać trzy kluczowe warunki: ma być sprawiedliwy, prosty i stabilny. Polski Ład tych kryteriów nie spełnia” – powiedziała posłanka KO. Propozycje rządu, dodała, nie są sprawiedliwe, bo odbierają dochody przedsiębiorcom po roku recesji spowodowanej pandemią. System ten nie jest też prosty, bo wręcz można go nazwać tak, jak były minister finansów w rządzie PiS Paweł Wojciechowski: „Frankenstein”. „Rozmawiałam z doradcami podatkowymi i oni mówią wprost – ta ustawa to dla nich żyła złota” – oceniła Leszczyna.

Posłanka Lewicy Anna Maria Żukowska podkreśliła w rozmowie z PAP, że Lewica jak zawsze ostateczne decyzje co do poparcia konkretnych rozwiązań podejmuje po zapoznaniu się z treścią projektu ustawy.

„Natomiast niewątpliwie niektóre z tych propozycji są ciekawe i będziemy się nad nimi głęboko zastanawiali, zwłaszcza, że sami apelowaliśmy bardzo mocno szczególnie o wsparcie psychologiczne dla dzieci w szkołach. To jest niezwykle istotne w okresie pandemicznym, wiemy, że część dzieci ciężko przeżyła rozłąkę ze swoimi rówieśnikami” – podkreśliła Żukowska.

Dodała, że w kwestii pozostałych propozycji przedstawionych w piątek przez Morawieckiego Lewica czeka na konkrety.

Również prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do zapowiedzi premiera, spytał: gdzie są konkrety i projekty ustaw?.

„Powiem jak to było z ubezpieczeniami rolniczymi. Jak ktoś miał dłuższe nazwisko, to się nie zdążył nawet zarejestrować, bo trzy sekundy trwał nabór na dotacje do ubezpieczeń rolniczych. Wiele upraw nie ubezpieczono, bo rolnicy po prostu nie zdążyli i nie byli w stanie tego zrobić” – podkreślił lider PSL w ropzmowie z PAP.

Odnosząc się do wspomnianej przez premiera „betonozy”, Kosiniak-Kamysz powiedział, że najlepszym przykładem dbania o zieleń są samorządowcy PSL. „Bardzo dobrym przykładem jest Kraków, gdzie za zieleń odpowiadamy. Dobrym przykładem są też takie miejscowości jak Ciechanów, w którym rządzimy, czy mniejsze miasta” – zaznaczył szef ludowców.

Według niego w tych miastach samorządowcy wiedzą, co mają robić – słuchać społeczeństwa i organizacji pozarządowych. „I tu nie trzeba żadnych dyrektyw od pana premiera” – zaznaczył.

„To już była pani premier Beata Szydło robiła kanalizacje, a pan premier Mateusz Morawiecki rozumiem, że będzie robił teraz skwerki zieleni” – powiedział lider ludowców.

Mówiąc o punkcie dotyczącym wynagrodzeń dla pracowników w służbie zdrowia, Kosiniak-Kamysz podkreślił, że jak premier Morawiecki przekona protestujących, którzy będą strajkować, to jego też przekona. „Ale ich głos jest dla mnie najważniejszy. Oni mają tutaj najlepszą ocenę sytuacji” – powiedział szef ludowców.

Dodał, że on sam od dawna zabiega o lepsze wynagrodzenia dla tych, którzy nie zostali zauważeni przez rząd w czasie pandemii Covid-19. „Dla całego zespołu terapeutycznego, który jest przy pacjencie, to jest lekarz, pielęgniarka, to jest ratownik medyczny, sanitariusz, salowa. To jest cały zespół i on musi być dobrze wynagradzany” – zaznaczył szef PSL.

Do przedstawionych przez premiera pomysłów odniósł się również w rozmowie PAP lider parlamentarnego koła Konfederacji Jakub Kulesza. Według niego premier „chętnie mówi, na co państwowe środki wyda, a nie wspomina o tym, skąd te dodatkowe pieniądze weźmie”.

Według niego środki na rozwiązania „Polskiego Ładu” pochodzić będą z podatków nałożonych na klasę średnią, mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa, osoby prowadzące jednoosobowe działalności gospodarcze oraz wykwalifikowanych specjalistów. „To właśnie dla nich Nowy Ład oznacza najwyższą podwyżkę podatków w historii III RP” – ocenił Kulesza.

„Premier znany jest z tego, że bardzo łagodnie obchodzi się z wielkimi korporacjami, między innymi dając im wielomilionowe ulgi podatkowe. To klasa średnia zostanie najbardziej pokrzywdzona przez proponowane rozwiązania podatkowe” – dodał Kulesza. „Jeśli pan premier zniszczy Polskim Ładem polską klasę średnią, zniszczy jednoosobowe działalności gospodarcze i polską przedsiębiorczość, to nie będzie w Polsce lepiej, niezależnie od tego, na co by premier chciał wydać te pieniądze. Jeżeli zniszczy się to źródło dobrobytu, jakim jest polska przedsiębiorczość, to nie zbuduje się dobrobytu zwiększonymi publicznymi wydatkami” – podkreślił.

Polski Ład to nowy program społeczno-gospodarczy na okres po pandemii. Jego fundamenty to 7 proc. PKB na zdrowie; obniżka podatków dla 18 mln Polaków (w tym podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł i progu podatkowego z 85,5 tys. zł do 120 tys. zł); inwestycje, które wygenerują 500 tys. nowych miejsc pracy; mieszkania bez wkładu własnego i dom do 70 mkw. bez formalności, a także emerytura bez podatku do 2500 zł. (PAP)

Autorzy: Piotr Śmiłowicz, Karol Kostrzewa, Edyta Roś, Mikołaj Małecki

Udostępnij:

Nasza Polska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

dziewiętnaście + 8 =