PolskaJabłoński o sytuacji na granicy z Białorusią: Polska nie jest państwem odpowiedzialnym za tę sprawę

Magdalena Targańska20 sierpnia, 20216 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Ci ludzie są na terytorium Białorusi, to Białoruś z tych ludzi odpowiada; Polska nie jest państwem odpowiedzialnym za tę sprawę, naszą odpowiedzialnością jest ochrona granicy – podkreślił wiceszef MSZ Paweł Jabłoński odnosząc się do sytuacji uchodźców koczujących na granicy polsko-białoruskiej.

„Wszystko wskazuje na to, że cała ta operacja, która przecież nie zaczęła się wczoraj, bo poddana była jej już kilka tygodni temu także Litwa, jest rzeczywiście z góry zaplanowana. Jest to mechanizm, który wykorzystuje tych ludzi do tego, żeby realizować pewne działania w polityce wewnętrznej i zagranicznej Białorusi” – mówił w piątek wiceminister w telewizji wpolsce.pl.

Jak dodał, gdy takie działania były podejmowane kilka tygodni temu w stosunku do Litwy, wówczas również w polskich mediach można było przeczytać szczegółowe analizy tego mechanizmu i był on powszechnie znany. „Dzisiaj natomiast – jak śledzę część dzisiejszych mediów, część polityków, którzy się w tę sprawę angażują – jakby wszyscy o tym zapomnieli, jakby wszyscy udawali, że tego nie było” – zaznaczył Jabłoński.

„Jestem przekonany, że wśród ludzi, którzy domagają się, żeby Polska w zasadzie otworzyła swoje granice i wpuszczała wszystkich imigrantów bez jakiejkolwiek weryfikacji, bo do tego się sprowadzają żądania części dziennikarzy, polityków, publicystów, którzy tego rodzaju bardzo emocjonalne wypowiedzi wygłaszają, że część z tych ludzi kieruje się pobudkami humanitarnymi, kierują się emocjami, uczuciami, ale zapominają, że politykę trzeba prowadzić nie w oparciu o emocje, ale w oparciu o realia, interesy, twarde fakty” – powiedział wiceminister.

Podkreślił, że polska granica jest jednym z najlepiej chronionych odcinków granicy zewnętrznej UE i próby nielegalnego dostania się do Polski są w zdecydowanej większości skutecznie blokowane.

Według wiceministra „jeżeli ktoś posługuje się tutaj cynizmem, to są to niestety ci politycy opozycji, którzy udając, że kierują się tak naprawdę wyłącznie pobudkami humanitarnymi, starają się wywoływać emocje, rozniecać przekonanie, że Polska powinna te granice otworzyć”.

„Niestety jestem przekonany, że część polityków robi to w pełni świadomie, licząc na to, że ta sprawa osłabi rząd. Niestety pomijają przy tym zupełnie fakt, że ta sprawa jest po prostu na rękę Łukaszence, ludziom, którzy uznali, że to będzie właściwy sposób destabilizacji państwa” – powiedział Jabłoński.

Jak dodał, takie zachowanie części polityków opozycji jest nieodpowiedzialne, ponieważ w odbiorze społecznym może doprowadzić do tego, że to Polska będzie postrzegana, jako państwo odpowiedzialne za tę sprawę.

„W rzeczywistości Polska nie ponosi nawet grama odpowiedzialności. Całkowitą odpowiedzialność za sprowadzenie tych ludzi i za doporowadzenie ich do tej sytuacji, ponoszą ci, którzy ich na tę Białoruś sprowadzili. Ci ludzie są na terytorium Białorusi, to Białoruś z tych ludzi odpowiada. Polska nie jest państwem odpowiedzialnym za tę sprawę, naszą odpowiedzialnością jest ochrona granicy polskiej, granicy zewnętrznej UE” – podkreślił wiceszef MSZ.

W ostatnich miesiącach na granicach Białorusi z UE gwałtownie wzrosła liczba nielegalnych migrantów z Iraku, Syrii, Afganistanu i innych krajów. Najwięcej osób trafiło dotąd na Litwę, która zarzuciła Białorusi zorganizowanie przerzutu imigrantów na jej terytorium w ramach „wojny hybrydowej”.

Piątek to 12. dzień, w którym 32 obywateli Afganistanu, w tym cztery kobiety i 15-letnia dziewczyna, koczują w Usnarzu Górnym w lesie na granicy polsko-białoruskiej. Kilkunastu strażników okrążyło obóz kordonem, po stronie polskiej stoi sześć pojazdów. Po stronie białoruskiej widać 10 uzbrojonych żołnierzy.(PAP)

 

autorka: Olga Zakolska

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

dwadzieścia + siedemnaście =