GospodarkaAnalitycy twierdzą, że na koniec wakacji możliwe obniżki cen paliwa na stacjach

Nasza Polska20 sierpnia, 20214 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Jeśli nie nastąpi gwałtowne odbicie cen ropy na światowych rynkach, możliwe są niewielkie obniżki cen paliwa na stacjach na koniec wakacji – wskazują analitycy rynku paliw.

Jak wskazuje BM Reflex, spadek cen ropy i w efekcie spadki cen hurtowych dają szanse na obniżki cen na stacjach. „O ile nie nastąpi gwałtowne odbicie cen ropy to pierwsze obniżki moglibyśmy zaobserwować na koniec wakacji, a porównując skalę obniżek hurtowych cen benzyn i oleju napędowego widać większe prawdopodobieństwo spadku cen benzyn niż diesla” – ocenili analitycy biura.

Zaznaczyli jednocześnie, że możliwy jest także scenariusz, że dotychczasowy spadek w hurcie nie przełoży się na stacje, a jedynie wpłynie na poprawę marż detalicznych. „Ważne będzie czy i jak długo utrzyma się niższy poziom cen w hurcie” – wskazali.

Również w ocenie portalu e-petrol.pl, możliwy jest „nieśmiały spadek cen benzyny na koniec wakacji”

Analitycy portalu spodziewają się w najbliższych dniach, że za benzynę 95 powinniśmy tankować po 5,64-5,75 zł za litr – co oznacza, że kierowcy mogą spodziewać się 2-3 groszowej korekty ceny w dół. „Na olej napędowy właściciele samochodów z silnikiem wysokoprężnym wydadzą prawdopodobnie tyle co przed tygodniem – należy oczekiwać cen z przedziału 5,36-5,47 zł/l” – podali.

Dodali, że podwyżki dotyczyć będą natomiast po raz kolejny dotyczyć autogazu. „W przyszłym tygodniu litr tego paliwa będzie można tankować średnio w cenie 2,67-2,76 zł” – prognozują.

Jak przypomina e-petrol.pl, na rynku naftowym od połowy zeszłego tygodnia obserwujemy systematyczną przecenę, która sprowadziła notowania surowca do poziomów ostatni raz widzianych w maju tego roku. Lokalne minimum cena ropy Brent ustanowiła w czwartek, kiedy można było ją kupić za jedyne 65,57 dol. „W piątkowe przedpołudnie notowania surowca utrzymywały się powyżej poziomu 66 dolarów” – podał portal.

Według BM Reflex, postępujący spadek cen jest wynikiem obaw o popytową stronę rynku ropy naftowej. W IV kwartale rynek ropy naftowej ma być względnie zbilansowany w kategorii popytu i podaży (po wyraźnej nadwyżce popytu w III kwartale). Niewiadoma co do skutków oczekiwanej, kolejnej fali zakażeń koronawirusem jest jednym z istotnych czynników ryzyka dla prognoz popytu na ropę naftową w nadchodzących miesiącach – wskazało biuro. (PAP)

autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

Udostępnij:

Nasza Polska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

trzynaście + pięć =