PolitykaKosiniak-Kamysz: mamy rząd rozbitej prawicy; to nie jest poważne rządzenie

Nasza Polska11 sierpnia, 20216 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Mamy rząd rozbitej prawicy, bo już nie można mówić o zjednoczeniu; to nie jest już koalicja, to nie jest poważne rządzenie – ocenił w środę prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Zadeklarował, że ludowcy są otwarci na współpracę z liderem Porozumienia Jarosławem Gowinem w dalszym budowaniu bloku centrowego.

„Mamy rząd rozbitej prawicy, bo już nie można mówić o zjednoczeniu” – powiedział szef PSL pytany w TVN24, czy mamy już rząd mniejszościowy. „Porozumienie opuszcza Zjednoczoną Prawicę i kończy się etap tej 7-letniej współpracy i to jest ważny moment” – podkreślił.

Według niego w większości głosowań rząd pewnie „uciuła” głosy posłów niezależnych czy z koła Kukiz’15, może się też czasem posiłkować głosami partii Razem np. w ustawach podatkowych. „Takie słuchy krążą” – dodał. „Ale to nie jest już koalicja, to nie jest już poważne rządzenie; to jest takie trwanie przy władzy, a nie kreowanie rzeczywistości” – ocenił.

Szef ludowców skrytykował sposób poinformowania o dymisji Gowina. „W każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji trzeba stanąć przed osobą i jej to powiedzieć prosto w oczy – +ten etap współpracy się zakończył+ (…) Można zaczynać współpracę i można tę współpracę zakończyć, ale trzeba to zrobić zawsze z pewną klasą, a tej klasy nie było” – powiedział lider PSL. O dymisji Gowina poinformował we wtorek rzecznik rządu Piotr Müller.

Pytany o ewentualny wspólny projekt polityczny z Gowinem lider ludowców odparł: „Nie nie jest tajemnicą, że uratowaliśmy wspólnie wybory (prezydenckie w ub. roku) w Polsce, płacąc za to (…) nawet ceny osobiste. Nie było wyborów kopertowych, dlatego że Jarosław Gowin się postawił, a mógł się postawić dlatego, że miał oparcie w nas i wiedział, że my nie skrewimy”.

Dopytywany, czy będzie z rozmawiał z Gowinem o wspólnym klubie, odpowiedział, że „każdy chce zachować swoją podmiotowość”. „Naturalnym wydaje się tworzenie własnej przestrzeni do działania i współpraca z tymi, którzy myślą podobnie”. „My na tę współpracę, na działania w obronie wolności, demokracji, polskich przedsiębiorców i zgłaszanie ciekawych, wspólnych inicjatyw, jesteśmy otwarci” – oświadczył.

Odpowiadając na pytanie o możliwy wspólny start z Gowinem w wyborach parlamentarnych, polityk zaznaczył, że „do wyborów jest jeszcze trochę”. „Chcę budować blok centrowy i uważam, że (powinny powstać) dwa bloki dla opozycji. A jeżeli Porozumienie stanie się opozycją, to też jest to oferta dla nich. (…) Na pewno Jarosławowi Gowinowi jest bliżej do centroprawicy, którą chcemy tworzyć czy tworzymy już dzisiaj jako Koalicja Polska i różne środowiska, niż do bloku liberalno-lewicowego” – powiedział.

„Jarosław Gowin może być pewny, że współpracując z formacjami opozycyjnymi – niezależnie czy wszystko nam się uda – będzie mógł liczyć na traktowanie poważne, z należytym szacunkiem, który jest miarą naszej przyzwoitości w polityce” – dodał.

Według niego posłowie PSL zagłosują we wtorek przeciwko nowelizacji tzw. ustawy medialnej; nie będzie w tej sprawie dyscypliny. Kosiniak-Kamysz, mówiąc o niedawnych koalicjantach z Kukiz’15, ocenił: „Jak mówimy o tych sześciu osobach, które weszły do parlamentu, to połowa na pewno zachowa się przyzwoicie” – powiedział.

„Mogę tylko apelować i wzywać, żeby ci, którzy tak dużo mówią o wolności, pamiętali, że dzisiejsze głosowanie jest o wolności” – dodał.

We wtorek Sejm zbierze się na jednodniowym posiedzeniu. Zajmie się m.in. projektem nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji, który zmienia zasady przyznawania koncesji na nadawanie dla mediów z udziałem kapitału spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Zdaniem wielu dziennikarzy, ekspertów i polityków opozycji projekt jest wymierzony w Grupę TVN, bo wejście w życie zawartych w projekcie przepisów może oznaczać konieczność sprzedaży TVN-u przez amerykański koncern Discovery.(PAP)

Autor: Mieczysław Rudy

Udostępnij:

Nasza Polska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

16 − 13 =