PolskaOrdo Iuris/ Ocena prawnej dopuszczalności wprowadzenia „unijnego zaświadczenia COVID-19″

Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Za niedopuszczalne uznać zatem należy wprowadzenie przepisów przewidujących, że posiadanie „unijnego zaświadczenia COVID-19” jest konieczne do korzystania z praw i wolności na zasadzie „biletu wstępu” – twierdzi Instytut Ordo Iuris.

Celem analizy autorstwa adw. Joanny Modrzewskiej  jest przede wszystkim wskazanie czym z punktu widzenia przepisów prawa jest „unijne zaświadczenie COVID-19” i ocena dopuszczalności jego wprowadzenia do polskiego porządku prawnego.

Autorka opinii zwraca uwagę, że zgodnie z poprawkami przyjętymi przez Parlament Europejski do unijnego rozporządzenia ws. sprawie tzw. „zielonego zaświadczenia cyfrowego”, będzie ono stanowiło rodzaj zaświadczenia zawierającego informacje o statusie posiadacza w zakresie szczepienia, wyniku testu i powrotu do zdrowia wydane w kontekście pandemii COVID-19. Jak dodała, określenie „paszport covidowy” jest mylące i prowadzi do dezinformacji: „wprowadza zamęt pojęciowy, doprowadzając do pejoratywnego odbioru przedmiotowych zaświadczeń”.

W pierwszej kolejności odnieść należy się do nieprawidłowego użycia sformułowania „paszport” w kontekście zaświadczeń o szczepieniu, o wyniku testu i o powrocie do zdrowia w celu ułatwienia swobodnego przepływu czasie pandemii COVID – 19 (unijne zaświadczenie COVID-19) – czytamy w analizie przygotowanej przez Instytut Ordo Iuris.

Adw. Modrzewska przypomina, że zgodnie z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP wszyscy są wobec prawa równi oraz wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

– Zasada niedyskryminacji jest szczególną postacią zasady równości. Oznacza ona, że kwalifikacje podmiotowe człowieka, jak w szczególności rasa, płeć, pochodzenie, urodzenie, język, stan zdrowia lub wiek, nie mogą być zasadniczo podstawą normatywnego zróżnicowania sytuacji prawnej jednostki, ograniczenia jej praw lub zwiększenia jej obowiązków prawnych. Nadto wprowadza ona silniejsze ograniczenie swobody władzy publicznej niż ogólna zasada równości wobec prawa – czytamy w raporcie.

Warto zapoznać się z całą opiną, którą można przeczytać tutaj.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

dwa × 4 =