PolitykaTerlecki: damy Solidarnej Polsce „po łapkach”

Magdalena Targańska1 marca, 20214 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Posłowie Solidarnej Polski podczas ostatniego posiedzenia Sejmu pokazali nam figę, przyjmujemy to do wiadomości, będziemy działać konsekwentnie – stwierdził w poniedziałek wicemarszałek i szef klubu PiS Ryszard Terlecki. Dopytywany co zrobi PiS odpowiedział: „damy po łapkach”.

Dziennikarze zapytali Terleckiego o głosowanie podczas ostatniego posiedzenia Sejmu, gdy wbrew stanowisku PiS, Solidarna Polska zagłosowała wraz z opozycją za dołączeniem do porządku obrad informacji wicepremiera Piotra Glińskiego ws. procedury przyznawania rekompensat w ramach Funduszu Wsparcia Kultury.

„Nie wiedzieliśmy, że tak będzie, pokazali nam figę, przyjmujemy to do wiadomości, będziemy działać konsekwentnie” – powiedział Terlecki. Dopytywany, co konkretnie PiS zrobi, powiedział: „damy po łapkach”.

„Niestety tego rodzaju działania muszą rodzić konsekwencje” – dodał szef klubu PiS. Stwierdził też, że „są granice cierpliwości”.

Pytany czy możliwe są wcześniejsze wybory, Terlecki ocenił, że to „mało prawdopodobne, bo nikt ich nie chce”. „Myślę, że opozycja ich bardziej nie chce niż my” – dodał wicemarszałek.

„Na razie mamy większość, ostatnie posiedzenie Sejmu pokazało, że wprawdzie możliwe są pewne potknięcia, ale myślę, że do następnego posiedzenia Sejmu sobie z tym poradzimy” – powiedział.

Pytany o sprawę prezesa Orlenu Daniela Obajtka zaznaczył, że „to są jakieś stare historie”.

„Gazeta Wyborcza” napisała w piątek, że Daniel Obajtek, w czasach, gdy był wójtem Pcimia, „chciał wykończyć firmę swojego wuja”. „Choć jako samorządowiec nie mógł tego zrobić, kierował z tylnego siedzenia konkurencyjną spółką. Potem skłamał w tej sprawie przed sądem” – podała „GW”. Gazeta przekonuje, że dowodem na to są nagrania rozmów Obajtka, którymi dysponuje. Biuro prasowe PKN Orlen przekazało, że stawiane w artykule „GW” pt. „Taśmy Obajtka” tezy, niemające potwierdzenia w faktach, a oparte na nagraniach, których pochodzenia, integralności, czasu i okoliczności utrwalenia nie sposób stwierdzić, uderzają w wizerunek PKN Orlen, jak również naruszają dobre imię Daniela Obajtka.

Terlecki zapowiedział też, że niebawem marszałek Sejmu ogłosi termin na zgłaszanie kandydatów na Rzecznika Praw Obywatelskich. (PAP)

 

autor: Piotr Śmiłowicz

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

4 − 1 =