ZagranicaRok później. WHO nie znalazło dowodów na to, by koronawirus wydostał się z laboratorium w Wuhanie

Paweł Skutecki4 lutego, 202134 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Zespół Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zbiera w Wuhanie nowe informacje na temat wybuchu pandemii Covid-19; nie ma dowodów, aby koronawirus wydostał się z laboratorium – powiedział uczestnik misji Peter Daszak, cytowany w czwartek przez agencję Reutera.

Zdaniem brytyjsko-amerykańskiego zoologa, aby określić pochodzenie koronawirusa SARS-CoV-2, konieczne będą badania nad nietoperzami żyjącymi w chińskich jaskiniach.

Geneza Covid-19 stała się kwestią polityczną. Stany Zjednoczone oskarżały Chiny o ukrywanie danych na temat pandemii, a Pekin promuje narrację, zgodnie z którą patogen niekoniecznie pochodzi z ChRL.

Daszak uczestniczył w badaniach nad wirusem SARS, który wywołał epidemię z lat 2002-2003. Ustalono, że jego źródłem były nietoperze żyjące w jaskini w prowincji Junnan na południowym zachodzie Chin.

„Podobne badania powinny być wykonane, jeśli chcemy znaleźć prawdziwe przyrodnicze źródło” Covid-19 – powiedział Daszak, który jest prezesem organizacji badawczej EcoHealth Alliance z siedzibą w Nowym Jorku.

„Tego rodzaju praca w poszukiwaniu prawdopodobnego źródła (pochodzenia wirusa) wśród nietoperzy jest ważna, ponieważ jeśli uda się znaleźć źródła tych zabójczych wirusów, można będzie ograniczyć kontakt z tymi zwierzętami” – dodał zoolog w wywiadzie dla Reutera.

Daszak oświadczył, że zespołowi WHO przekazano nowe informacje na temat tego, w jaki sposób koronawirus wywołał pandemię, ale ich nie ujawnił. Dodał jedynie, że obecnie „niektóre scenariusze wydają się bardziej prawdopodobne niż inne”. Zespół rozpatruje m.in. hipotezę, że koronawirus krążył w społeczeństwie na długo przed wykryciem go w Wuhanie.

Członkowie zespołu WHO odwiedzili do tej pory m.in. szpitale, Wuhański Instytut Wirusologii i targ owoców morza Huanan, na którym handlowano dzikimi zwierzętami i z którym wiązano wiele spośród pierwszych przypadków Covid-19. Kontakty zespołu w Wuhanie ograniczają się jednak do wizyt zorganizowanych przez stronę chińską.

Daszak zapewnił, że chińskie władze nie odrzuciły żadnej prośby zespołu dotyczącej wizyt w instytucjach i spotkań z kluczowymi osobami. „Oczywiście nie wiesz, czego ci nie mówią, ale z tego, co widzę w Chinach i co ta grupa widzi w Chinach, zezwala nam się na robienie tego, o co prosimy” – powiedział.

Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

3 komentarze

  • zdzicho

    5 lutego, 2021 at 8:50 am

    O, Daszak, szalom.

    A a’propos epidemii i Chin to dobrze pamiętamy te dramatyczne sceny zagazowywania milionowych kurzych ferm w Chinach, przy pierwszym podejściu do wywołania światowej paniki grypowej.

    Bez wątpienia żółtki maczają paluchy w wywoływaniu światowej paranoi.

    Odpowiedz

    • zdzicho

      5 lutego, 2021 at 8:56 am

      W tej chwili są już w pełni zblatowani z deep state, czymkolwiek to jest, i przedstawiani w żydowskich mediach jako wiodąca siła na świecie. Być może rotschildy usiłują w ten sposób wejść na rynek chiński, liżąc im dupy, jeśli siłą nie mogą niczego dokonać. Do tej pory używali armii USA jako maczugi ale Chinoli to co najwyżej mogą nią puknąć w piętę.

      Odpowiedz

  • Marcin

    5 lutego, 2021 at 9:03 am

    Nie znależli dowodów….
    Czemu nie jestem zdziwiony…

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

nineteen + 16 =