PolitykaPełnomocnik inicjatywy „STOP LBGT”: To skandal, że głos 200 tys. obywateli jest ignorowany

Karol Kwiatkowski24 stycznia, 202115 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek odmówiła przyjęcia projektu ustawy „Stop LGBT”. Fundacja Życie i Rodzina zaskarżyła tę decyzję, jednak Sąd Najwyższy uznał, że skarga wpłynęła po wymaganym terminie. Działacze związani z Kają Godek muszą teraz zebrać 100 tys. podpisów po raz drugi – informuje Onet.pl.

– Walczymy o to, żeby ochrona rodziny i małżeństwa, będącego związkiem kobiety i mężczyzny, znalazła swoje zastosowanie w praktyce organizowania zgromadzeń publicznych. Ostatnie dni pokazały dobitnie, że karmienie środowisk lewicowych, pozwalanie, żeby się rozwijały, robiły awanturę na ulicach, próbowały obalić polską konstytucję, może doprowadzić do anarchii – tłumaczyła Kaja Godek.

Fundacja Życie i Rodzina zebrała ponad 200 tys. podpisów pod projektem ustawy i złożyła je w listopadzie 2020 r. Jednak Sejm nie zajmie się projektem „Stop LGBT”, który zakazuje marszów równości. Dlaczego? Marszałek Sejmu, Elżbieta Witek, stwierdziła, że od momentu rejestracji Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej w ustawie pojawiły się nowe przepisy, co jest niedozwolone.

Fundacja Życie i Rodzina złożyła skargę na tę decyzję do Sądu Najwyższego, ale ten uznał, że wpłynęła ona za późno. Nie wystarczyło złożyć jej w terminie w urzędzie pocztowym, liczyła się data jej faktycznego wpłynięcia do sądu.

Przedstawiciele Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej zapowiadają, że projekt i tak znajdzie się w parlamencie. Zbiórka przynajmniej 100 tys. podpisów ma zostać przeprowadzona ponownie, jeszcze tej wiosny.

– To skandal, że głos 200 tys. obywateli jest ignorowany. Władza, która pozornie deklaruje przywiązanie do wartości rodzinnych, robi wszystko, aby nie zajmować się projektem, który ma te wartości chronić i bronić Polaków, szczególnie dzieci, przed demoralizacją – mówi Onetowi Krzysztof Kasprzak, pełnomocnik inicjatywy.

Jeśli projekt ustawy wszedłby w życie, zakazem zostałyby objęte wszelkie manifestacje dotyczące: kwestionowania małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, propagowania rozszerzenia instytucji małżeństwa na osoby tej samej płci, propagowania związków osób tej samej płci lub związków składających się z więcej niż dwóch osób, propagowania traktowania związków osób tej samej płci lub związków składających się z więcej niż dwóch osób w sposób uprzywilejowany, propagowania rozwiązań prawnych mających na celu uprzywilejowanie związków osób tej samej płci, propagowania możliwości przysposabiania dzieci przez osoby tej samej płci, propagowania orientacji seksualnych innych niż heteroseksualizm, propagowania płci jako bytu niezależnego od uwarunkowań biologicznych, propagowania aktywności seksualnych dzieci i młodzieży przed ukończeniem 18. roku życia.

Źródło: OnetGazeta Wyborcza.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Jeden Komentarz

  • zdzicho

    24 stycznia, 2021 at 12:59 pm

    A światełko w tunelu widzicie, czy tylko 'ciemność widzę'? Od ’39 nic tylko światełka, życie PL toczy się w tunelach i nie dociera do głąbów, że nie gadanina a CZYN daje wolność!

    Pewnie dlatego zaistniały Media Narodowe, które soczyście plują na Piłsudskiego i na jego DOKONANIA!

    Bo to niebezpieczny dla obecnych władców WZORZEC !

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

szesnaście − 7 =