PolskaMinister zdrowia: ponadprzeciętne zgony w 2020 r. wynikają m.in. z ograniczonego dostępu do służby zdrowia

Karol Kwiatkowski11 stycznia, 202114 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Z pandemii wyjdziemy poobijani, również pod względem aktywności fizycznej. Zawsze jednak trzeba ważyć koszty i korzyści, stąd tak trudne decyzje dot. zamkniętych stoków, basenów czy siłowni – podkreślił w rozmowie z „Do Rzeczy” minister zdrowia Adam Niedzielski. Mówił też o szczepieniach nauczycieli.

W wywiadzie Niedzielski zaznaczył, że ważne jest przywracanie normalnej edukacji, dlatego nauczyciele zostali zakwalifikowani do pierwszej grupy szczepionych. Wskazał jednak, że nie będzie możliwości, by czekać z otwarciem szkół, aż wszyscy nauczyciele zostaną zaszczepieni. „Nauczyciele klas I-III – bo pewnie od nich zaczynalibyśmy szczepienia – to jednak ok. 160-180 tys. osób, a przecież trzeba doliczyć personel administracyjny” – zauważył. Poinformował, że jeśli liczba zakażeń będzie utrzymywała się poniżej 10 tys. dziennie, najmłodsze dzieci powinny wrócić do szkół.

Zapytany o dużą liczbę zgonów w 2020 r. – ok. 70 tys. wyższą niż w 2019 r., Niedzielski przyznał, że część wynikała z ograniczonego dostępu do służby zdrowia. „Wiele zgonów COVID-owych wynikało z tego, że pacjenci za późno trafiali do szpitali, kiedy już nie można było interweniować, podając leki czy tlen. Musieli być od razu podłączeni do respiratora, a szacunki są takie, że nawet 30-50 proc. takich pacjentów umiera” – powiedział. Dodał, że udało się przerwać falę zgonów dzięki wielu działaniom, m.in. poprawieniu dystrybucji butli z tlenem, wprowadzeniu programu domowej opieki medycznej i usprawnieniu funkcjonowania ratownictwa medycznego.

Na uwagę, że podczas epidemii mało Polaków jest aktywnych fizycznie, a w czasie ferii zamknięte są stoki, baseny i siłownie, szef MZ podkreślił, że doskonale wie, jak ważna jest aktywność fizyczna. „Na pewno z pandemii wyjdziemy poobijani, również pod tym względem. Zawsze jednak trzeba ważyć koszty i korzyści. Jesteśmy na takim etapie epidemii, że dziś najważniejsze jest, żeby ograniczyć transmisję wirusa. Stąd te trudne decyzje” – podkreślił.

Jak mówił, resort zdrowia ma gotowy pakiet rozwiązań po wyjściu z epidemii. To m.in. zniesienie limitów do specjalistów i podstawowe badania dla osób, które ukończyły 40 lat.(PAP)

 

 

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Jeden Komentarz

  • zdzicho

    11 stycznia, 2021 at 2:46 pm

    ..hmmm… czy 70 tys. zamordowanych to już ludobójstwo?

    Przypomina to mądrości innych żydów, inne judenraty, te w gettach podczas okupacji. Im wtedy też wisiało ilu żydów niemcy zamordują, wysyłali do Auschwitz wszystkich jak leci!

    No a tym bardziej jeśli wysyłani przez nich na tamten świat to goje, prawda!? Przecież czeka ich tam 'nagroda' za nadstawianie drugiego policzka swojemu oprawcy.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

17 + 1 =