Polonia700 tys. Polaków nie zamierza wracać z Wielkiej Brytanii

Paweł Skutecki15 grudnia, 20205 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

700 tys. Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii skorzystało z prawa do stałego osiedlenia się – poinformował w wywiadzie dla TVP Polonia minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau. Przypomniał, że wszyscy, którzy po brexicie będą chcieli pracować w Wielkiej Brytanii, będą musieli ubiegać się o wizę.

Zarówno premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, jak i przedstawiciele instytucji unijnych, w tym główny unijny negocjator ds. brexitu Michel Barnier wskazują, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem w sprawie przyszłych relacji pozostaje brak porozumienia. Część kwestii dotyczących brexitu, w tym gwarancje praw obywateli państw członkowskich na Wyspach Brytyjskich oraz praw Brytyjczyków mieszkających w UE, zostały uregulowane, natomiast umowa między UE a Wielką Brytanią miałaby uregulować dalsze stosunki handlowe.

Szef MSZ pytany we wtorek, czy przedstawiciele Polonii zgłaszają się do placówek dyplomatycznych z zapytaniami dotyczącymi brexitu, odparł, że brexit realnie wpływa na zmianę statusu Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. „Wiemy już, że z czterech milionów obywateli Unii Europejskiej, obecnie mieszkających W Wielkiej Brytanii z możliwości stałego osiedlenia się na Wyspach Brytyjskich skorzystało zgodnie z danymi brytyjskiego MSW ponad 700 tysięcy naszych rodaków” – poinformował Rau.

Szef MSZ mówił, że polscy konsulowie w Wielkiej Brytanii koncentrują się obecnie na akcji wystawiania paszportów. „Na dłuższą metę one będą bardziej potrzebne niż obecnie honorowane w ruchu między Wielką Brytanią a Rzeczpospolitą Polską dowody osobiste” – podkreślił.

Rau zaznaczył, że brexit oznacza też zmianę zasad wjazdu obywateli polskich do Wielkiej Brytanii, którzy nie są osiedleni w tym kraju. „Jesteśmy do tej pory przyzwyczajeni do ruchu bezwizowego. On zostanie utrzymany, ale tylko dla tych, którzy będą Wyspy odwiedzać w celach turystycznych, krótkich pobytów biznesowych, naukowych, czyli do sześciu miesięcy, natomiast w pozostałych przypadkach będziemy podlegać obowiązkowi wizowemu” – przypomniał szef polskiej dyplomacji.

„Ci wszyscy, którzy planują pracę w Wielkiej Brytanii, a będą ten kraj odwiedzać z Polski, będą musieli wystąpić o wizy pracownicze” – dodał Rau.

Brak porozumienia przed 31 grudnia 2020 r., kiedy skończy się okres przejściowy po brexicie, oznacza, że od przyszłego roku handel między Wielką Brytanią a UE będzie odbywał się na ogólnych zasadach Światowej Organizacji Handlu (WTO), czyli będą mogły być stosowane cła, kwoty ilościowe i inne bariery.

Według brytyjskiego premiera pat w negocjacjach z UE spowodowany jest kwestią rybołówstwa oraz tzw. równe warunki gry, czyli żądanie Brukseli, by Wielka Brytania dostosowywała się do przyszłych unijnych regulacji.

Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel zapewnił w niedzielę, że państwa członkowskie są zgodne co do podejścia UE w negocjacjach brexitowych. Podkreślił też, że UE chce utrzymania bliskich relacji z Wielką Brytanią, ale chce także chronić jednolity rynek unijny. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

17 − 3 =