PolitykaRoman Giertych chce wrócić do polityki. Będzie startował do Senatu

Paweł Skutecki4 grudnia, 20208 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Mam wolę powrotu do polityki w następnych wyborach parlamentarnych; myślę o starcie do Senatu – zadeklarował w piątek adwokat Roman Giertych. Zaznaczył, że „chce brać udział w rozliczaniu PiS”. Według niego partia ta powinna zostać zdelegalizowana.

Giertych był pytany w TVN24, czy nie uważa, że prokuratura „zrobiła mu swego rodzaju przysługę”, bo teraz dla osób, które nie popierają Zjednoczonej Prawicy stał się „kimś w rodzaju bohatera” i czy w związku z tym nie myśli o powrocie do polityki.

„Zawsze myślę o powrocie do polityki” – zadeklarował w piątek w TVN24 Giertych. Powiedział, że wystartuje w następnych wyborach parlamentarnych. Jak mówił, w poprzednich wyborach parlamentarnych nie zdecydował się na start, „mimo zaproszenia ze strony Platformy Obywatelskiej”, ze względu m.in. na sprzeciw swojej rodziny.

„Teraz to się zmieniło i za to panu prokuratorowi (krajowemu Bogdanowi) Święczkowskiemu i panu prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze bardzo dziękuje” – powiedział były wicepremier.

Pytany, czy jego obecność na wieczorze wyborczym Szymona Hołowni oznacza, że będzie chciał wystartować z list jego ugrupowania, odparł, że jeszcze tego nie wie. „Natomiast jeżeli myślę o starcie, to raczej do Senatu. A ponieważ nie jest jeszcze znana data wyborów, to nie będę się w żaden sposób deklarował” – powiedział adwokat. Dodał, że w wyborach do Senatu można też startować z własnego komitetu wyborczego.

„Mam wolę powrotu do polityki w następnych wyborach i chcę brać udział w rozliczaniu PiS, które będzie przeprowadzone zgodnie z zasadami prawa i sprawiedliwości. Chciałbym przynamniej zostać szefem komisji śledczej do spraw działania wymiaru sprawiedliwości w latach 2015-2021. Mam nadzieję, że to już będzie ten ostateczny czas rządów PiS” – powiedział.

Według Giertycha następny parlament i rząd powinny doprowadzić do „delegalizacji PiS jako ugrupowania przestępczego”. „Mamy cały szereg dowodów na to, że to ugrupowanie w ciągu ostatnich pięciu lat dopuściło się – jako organizacja, nie tylko jako poszczególne osoby – szeregu przestępstw, które zgodnie z polską konstytucją oznaczają możliwość delegalizacji tego ugrupowania i nacjonalizacji majątku na cele społeczne” – ocenił.

Giertych wyraził przekonanie, że w przyszłym roku dojdzie do przyspieszonych wyborów parlamentarnych. „Jeżeli nadal będzie następowała erozja poparcia dla PiS i wzrost nieufności do liderów tego ugrupowania, to w marcu, w kwietniu przyszłego roku będą warunki do tego, aby doprowadzić do przyspieszonych wyborów parlamentarnych” – stwierdził.

Według niego opozycja „powinna się umówić na konkretny dzień, na przykład 12 kwietnia, tj. po Wielkanocy, kiedy rozpoczną się masowe demonstracje, może jakieś miasteczko w rodzaju Majdanu, może strajk, który ma wymusić na rządzących wybory”. Dodał, że to „wymuszenie powinno polegać na przejęciu 20, 30 posłów PiS do ugrupowań opozycyjnych z obietnicą amnestii (…), aby doprowadzić do utraty większości parlamentarnej przez PiS i przyspieszonych wyborów w czerwcu czy w lipcu”.

Giertych jest jedną z 12 osób zatrzymanych w połowie października w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Zatrzymanym w sprawie przedstawiono zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki oraz wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy.

W czasie zatrzymania Roman Giertycha trafił do szpitala, po tym jak zasłabł w trakcie przeszukiwania jego domu przez funkcjonariuszy CBA. Obrońcy Giertycha poinformowali wówczas, że w czasie prowadzonych z ich klientem czynności prokuratorskich w szpitalu, ze względu na stan zdrowia nie było możliwości porozumienia się z adwokatem, przez co nie doszło do skutecznego ogłoszenia mu zarzutów.

Prokuratura podała wówczas, że „po skutecznym” przedstawieniu zarzutów wobec Romana Giertycha zastosowano środki zapobiegawcze w postaci 5 mln zł poręczenia majątkowego, zawieszenia w czynnościach adwokata, zakazu opuszczania kraju, dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi.

W czwartek Sąd Rejonowy w Poznaniu uchylił środki zapobiegawcze zastosowane przez prokuraturę wobec Romana Giertycha. Według poznańskiego sądu zarzuty wobec adwokata ogłoszono nieskutecznie.

Roman Giertych był w latach 2001–2007 posłem na Sejm IV i V kadencji, a w latach 2006–2007 wiceprezesem Rady Ministrów i ministrem edukacji narodowej w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Były prezes Młodzieży Wszechpolskiej i Ligi Polskich Rodzin.(PAP)

autor: Marzena Kozłowska

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

trzy × 1 =