PolskaWiadomościAtak NIK-u na polską spółkę Elewarr?! Jaka jest prawda?

Agnieszka Malinowska Agnieszka Malinowska22 listopada, 20209 min

Ostatnio w mediach w całej Polsce pojawia się informacja o tym, że Najwyższa Izba Kontroli poinformowała, iż spółka Elewarr znajduje się bez odpowiedniego nadzoru, a finanse spółki są w opłakanym stanie. Problem jednak w tym, że nowe władze Elewarru odbiły spółkę od dna i pod aktualnym zarządem spółka uzyskała wynik dodatni. Dlaczego zatem NIK stwierdził zupełnie co innego?

Spółka Elewarr została założona przez Prezesa Agencji Rynku Rolnego w 1992 r. w celu zarządzania elewatorami zbożowymi przejętymi przez Agencję.

„Spółka miała stabilizować rynek zbóż i rzepaku oraz zabezpieczać powierzchnie magazynowe w ramach centrów interwencyjnych skupu zbóż”

-taką informację możemy przeczytać na stronie NIKu, kierowanego obecnie przez Mariana Banasia.

Elewarr przez lata była na dnie i przynosiła ogromne straty. Jednak kiedy prezesem spółki został dr Daniel Alain Korona spółka zaczęła stawać na nogi i przynosić coraz to większe zyski. Mimo wyraźnych zysków spółka atakowana była przez opozycję, a także Bogdana Drechnę (byłego prezesa Elewarru – warto wspomnieć, że w latach kiedy był prezesem tj. 2017/18 rok spółka nie przynosiła zysków. Ciekawą informacją jest także fakt, że Drechna nominowany na stanowisko prezesa był wtedy kiedy Ministrem Rolnictwa był Krzysztof Jurgiel.

Ataki na Elewarr pojawiły się również na portalu Farmer.pl, który jak informuje portal Pressmania.pl w środowisku medialnym uważany jest za portal antyrządowy – w tym przeciwny byłemu Ministrowi Rolnictwa – Ardanowskiemu. Na ile to prawda? Nie wiadomo. Wiadomo jedynie, że ataki na Elewarr przez portal pisane są przez jedną i tą samą dziennikarkę – Marzenę Pokorę Kalinowską.

Jak donosi portal Prawy.pl cała sprawa może mieć również polityczne drugie dno.

Dyrektor NIK-u odpowiedzialny za rolnictwo i kontrolę Elewarru, Marek Adamiak, to jak donosi nasz informator znajomy Karola Radziszewskiego (obecny szef PGE Narodowy), dawnego szefa gabinetu politycznego Krzysztofa Jurgiela, którego porażki w Elewarrze obnażał obecny prezes, dr Daniel Alain Korona, który w odróżnieniu od czasów jurgielowskich, przynosi Elewarrowi zysk, a nie stratę i zapewne dlatego staje się celem ataków dawnego układu czy dawnej politycznej konstelacji rolnej w PiS.

-możemy przeczytać na portalu Prawy.pl.

Poza Drechną i w/w portalem rolniczym, Elewarr zaatakowany został także przez NIK, który jak informuje portal Prawy.pl, „Elewarr stracił już swoje dawne znaczenie na rynku zbóż i rzepaku, ponieważ posiada zbyt małą część całego rynku krajowego.

O co zatem chodzi i co kryje się za atakami na spółkę Elewarr?

„Czy chodzi o to, by ludzie Jurgiela za rządów nowego ministra rolnictwa Krzysztofa Pudy mogli wrócić na stanowiska?”

-pyta portal Prawy.

Sprawą zainteresował się już wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński, który wystosował pismo do prezesa NIK – Mariana Banasia.

„Odnosząc się do stanowiska Najwyższej Izby Kontroli dotyczącego działania spółki ELEWARR w zakresie skupu oraz przechowywania zbóż i rzepaku trudno się zgodzić z twierdzeniem, że działania spółki ELEWARR były nieefektywne i nieskuteczne”

-taka informacje możemy przeczytać w piśmie wystosowanym do Prezesa NIK przez wiceministra rolnictwa Szymona Giżyńskiego.

Jak się okazuje NIK po opublikowaniu raportu ws. spółki Elewarr skierowała także do Prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.  Chodzi o rzekome przekroczenie obowiązków i wyrządzenie  Spółce Elewarr znacznej szkody majątkowej w wysokości 0,9 mln zł w wyniku sprzedaży bez zapłaty za wydany towar.

Oświadczenie w tej sprawie wydała już także spółka Elewarr.  W oświadczeniu napisano bowiem, że jeżeli prokuratura podjęła już prowadzenie postępowania spółka przekaże wszelkie potrzebne dokumenty w celu wyjaśnienia tej kwestii.

(…) Spółka deklaruje pełną współpracę w zakresie przekazywania dokumentów i informacji, celem jak najszybszego wyjaśnienia tej sprawy i przecięcia wszelkich insynuacji i spekulacji, które dotyczą ewentualnych nieprawidłowości. Spółka informuje, że do dnia dzisiejszego, prokuratura nie zwróciła się z żadnym pismem w tej sprawie do spółki Elewarr ani do Oddziału Spółki w Gądkach, pomimo że kontrola NIK miała miejsce w I kwartale bieżącego roku”

-czytamy w oświadczeniu Elewarr.

Niezrozumiałym jest dlaczego NIK, skoro uznaje, że udział Elewarru w rynku na poziomie 4,5% w zakresie przechowalnictwa i od 1 do 3% w zakresie obrotu zbożem i rzepakiem jest marginalny, jednocześnie stwierdza w Wystąpieniu pokontrolne, że udział w obrocie zbożem Elewatora Sieradz (w którym Elewarr był udziałowcem mniejszościowym) poniżej 1% w skali województwa łódzkiego i 1 promila w skali ogólnokrajowej, stwarza możliwość oddziaływania na stabilizację rynku rolnego, tym bardziej, że Elewarr nie miał tam możliwości kreowania polityki operacyjnej i handlu zbożem”

-dodano.

„(…) sam NIK nie dokonał żadnej rzeczowej analizy ani prawnej, ani biznesowej, ani rynkowej odnoszącej się do tej sprzedaży posiadanych przez Elewarr udziałów w spółce Elewator Sieradz, która by uzasadniała tę krytyczną ocenę. Co więcej NIK nie stwierdza w swoich wystąpieniach, że było to działanie niegospodarne czy niecelowe”

-stwierdzono w oświadczeniu.

Zapewniono także, że aktualnie spółka uzyskuje wynik dodatni.

„Spółka informuje, że pod aktualnym zarządem uzyskała dodatni wynik finansowy zarówno w roku obrotowym 2018/19 (0,93 mln zł) jak i w 2019/20 (1,676 mln zł). Wstępne prognozy, na dzień dzisiejszy, dotyczące wyniku Spółki na bieżący rok obrotowy są również pozytywne”

-puentowano.

fot. mapio net

Źródło: elewarr.pl/komunikat prasowy

Udostępnij:

Agnieszka Malinowska

Agnieszka Malinowska

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

three × five =

Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Napisz list: redakcja@naszapolska.pl