PolskaTylko w pierwszej dekadzie października 194 dzieciom odmówiono przyjęcia na oddział psychiatryczny

Karol Kwiatkowski Karol Kwiatkowski9 listopada, 20206 min

Praw Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec zweryfikował sytuację dzieci i młodzieży, którym odmawiano przyjęć na oddziały psychiatryczne oraz przenoszono na oddziały dla dorosłych – podało w poniedziałek biuro rzecznika.

W ubiegłym miesiącu rzecznik wystąpił do wszystkich szpitali na terenie Polski, które mają w swojej strukturze oddziały psychiatryczne dla dzieci i młodzieży oraz poprosił o przedstawienie danych za pierwszą dekadę października 2020 r.

W szczególności zwrócił się o udostępnienie wykazu odmów, ich powodów oraz proponowanych rozwiązań. Sprawdzał również warunki przyjmowania oraz pobytu pacjentów na tych oddziałach w dobie epidemii.

Spośród 34 placówek do Biura Rzecznika Praw Pacjenta wpłynęło 30 odpowiedzi.

Wynika z nich, że 194 osobom zgłaszającym się na izbę przyjęć lub SOR odmówiono przyjęcia na oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży.

Najczęstszą przyczyną odmowy był brak wskazań do hospitalizacji – w takich sytuacjach osobom zgłaszającym się wskazywano pomoc ambulatoryjną lub wystawiano receptę.

Przyjęcia na oddział odmawiano również z powodu braku zgody rodzica/opiekuna na hospitalizację – wówczas przekazywano dalsze zalecenia dla pacjenta.

W jednym przypadku odmówiono przyjęcia z powodu braku wolnych miejsc na oddziale – pacjent został skierowany do innego szpitala po uzgodnieniu przyjęcia przez personel medyczny obydwu placówek.

Czterech pacjentów zostało umieszczonych na oddziale dla dorosłych – powodem był brak miejsca na oddziale dziecięcym (pacjent został przeniesiony z oddziału dla dorosłych w możliwie jak najkrótszym czasie).

Żadna z przedstawionych odmów – jak przekazał rzecznik – nie dotyczyła sytuacji zagrożenia życia i zdrowia pacjentów.

Biuro rzecznika podnosi, że z analizy wynika, iż część podmiotów cieszy się większym zainteresowaniem ze strony pacjentów, stąd odnotowano większą liczbę odmów niż w innych placówkach. Dotyczy to przede wszystkim szpitali w dużych miastach, w tym trzech podmiotów w Warszawie, co może być spowodowane przyjmowaniem pacjentów z innego województwa.

Rzecznik przypomina, że odmowa przyjęcia dziecka do szpitala każdorazowo wymaga wcześniejszej konsultacji z ordynatorem oddziału, do którego dziecko miałoby zostać przyjęte. Jeśli nie ma możliwości ustalenia tej kwestii z ordynatorem oddziału, szpital powinien skonsultować się z zastępcą ordynatora lub lekarzem kierującym tym oddziałem w danej chwili.

Ponadto szpital, który odmawia przyjęcia pacjenta, powinien w jego dokumentacji medycznej zamieścić stosowną informację dotyczącą przebytej konsultacji.

Rzecznik analizował również warunki przyjmowania pacjentów związane z ograniczeniami spowodowanymi epidemią koronawirusa.

Z uzyskanych odpowiedzi wynika, że w każdym przypadku pacjentom oczekującym na przyjęcie może towarzyszyć opiekun prawny. Przyjęcia odbywają się z zachowaniem obowiązujących norm epidemiologicznych, w specjalnych poczekalniach na izbie przyjęć/SOR lub w przeznaczonym na ten cel namiocie. W jednym podmiocie leczniczym nie ma wyznaczonego miejsca do oczekiwania na przyjęcie, chroniącego przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.

Rzecznik zauważa, że niektóre szpitale nie mają pracowników, którzy mogliby realizować te zadania; wsparciem jest pomoc Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT).

Rzecznik Praw Pacjenta podał, że wystąpił do Ministra Obrony Narodowej o wsparcie wojska dla szpitali psychiatrycznych. Żołnierze WOT mierzą temperaturę osobom wchodzącym, przypominają o konieczności dezynfekcji rąk i noszenia maseczki a także odbierają paczki przekazywane dla pacjentów. (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

seven + 12 =

Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Napisz list: redakcja@naszapolska.pl