PolskaTylko w pierwszej dekadzie października 194 dzieciom odmówiono przyjęcia na oddział psychiatryczny

Karol Kwiatkowski9 listopada, 20206 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Praw Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec zweryfikował sytuację dzieci i młodzieży, którym odmawiano przyjęć na oddziały psychiatryczne oraz przenoszono na oddziały dla dorosłych – podało w poniedziałek biuro rzecznika.

W ubiegłym miesiącu rzecznik wystąpił do wszystkich szpitali na terenie Polski, które mają w swojej strukturze oddziały psychiatryczne dla dzieci i młodzieży oraz poprosił o przedstawienie danych za pierwszą dekadę października 2020 r.

W szczególności zwrócił się o udostępnienie wykazu odmów, ich powodów oraz proponowanych rozwiązań. Sprawdzał również warunki przyjmowania oraz pobytu pacjentów na tych oddziałach w dobie epidemii.

Spośród 34 placówek do Biura Rzecznika Praw Pacjenta wpłynęło 30 odpowiedzi.

Wynika z nich, że 194 osobom zgłaszającym się na izbę przyjęć lub SOR odmówiono przyjęcia na oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży.

Najczęstszą przyczyną odmowy był brak wskazań do hospitalizacji – w takich sytuacjach osobom zgłaszającym się wskazywano pomoc ambulatoryjną lub wystawiano receptę.

Przyjęcia na oddział odmawiano również z powodu braku zgody rodzica/opiekuna na hospitalizację – wówczas przekazywano dalsze zalecenia dla pacjenta.

W jednym przypadku odmówiono przyjęcia z powodu braku wolnych miejsc na oddziale – pacjent został skierowany do innego szpitala po uzgodnieniu przyjęcia przez personel medyczny obydwu placówek.

Czterech pacjentów zostało umieszczonych na oddziale dla dorosłych – powodem był brak miejsca na oddziale dziecięcym (pacjent został przeniesiony z oddziału dla dorosłych w możliwie jak najkrótszym czasie).

Żadna z przedstawionych odmów – jak przekazał rzecznik – nie dotyczyła sytuacji zagrożenia życia i zdrowia pacjentów.

Biuro rzecznika podnosi, że z analizy wynika, iż część podmiotów cieszy się większym zainteresowaniem ze strony pacjentów, stąd odnotowano większą liczbę odmów niż w innych placówkach. Dotyczy to przede wszystkim szpitali w dużych miastach, w tym trzech podmiotów w Warszawie, co może być spowodowane przyjmowaniem pacjentów z innego województwa.

Rzecznik przypomina, że odmowa przyjęcia dziecka do szpitala każdorazowo wymaga wcześniejszej konsultacji z ordynatorem oddziału, do którego dziecko miałoby zostać przyjęte. Jeśli nie ma możliwości ustalenia tej kwestii z ordynatorem oddziału, szpital powinien skonsultować się z zastępcą ordynatora lub lekarzem kierującym tym oddziałem w danej chwili.

Ponadto szpital, który odmawia przyjęcia pacjenta, powinien w jego dokumentacji medycznej zamieścić stosowną informację dotyczącą przebytej konsultacji.

Rzecznik analizował również warunki przyjmowania pacjentów związane z ograniczeniami spowodowanymi epidemią koronawirusa.

Z uzyskanych odpowiedzi wynika, że w każdym przypadku pacjentom oczekującym na przyjęcie może towarzyszyć opiekun prawny. Przyjęcia odbywają się z zachowaniem obowiązujących norm epidemiologicznych, w specjalnych poczekalniach na izbie przyjęć/SOR lub w przeznaczonym na ten cel namiocie. W jednym podmiocie leczniczym nie ma wyznaczonego miejsca do oczekiwania na przyjęcie, chroniącego przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.

Rzecznik zauważa, że niektóre szpitale nie mają pracowników, którzy mogliby realizować te zadania; wsparciem jest pomoc Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT).

Rzecznik Praw Pacjenta podał, że wystąpił do Ministra Obrony Narodowej o wsparcie wojska dla szpitali psychiatrycznych. Żołnierze WOT mierzą temperaturę osobom wchodzącym, przypominają o konieczności dezynfekcji rąk i noszenia maseczki a także odbierają paczki przekazywane dla pacjentów. (PAP)

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

11 + dwa =