PolskaTylko u nasWiadomościTYLKO U NAS! Jak Elewarr od 17 milionów straty wrócił na mocny plus? Wystarczyło zmienić zarząd i…[WYWIAD]

Agnieszka Malinowska Agnieszka Malinowska7 listopada, 202012 min

Obecny zarząd spółki Elewarr zastosował strategię skupową i sprzedażową, opartą na szybkich decyzjach, na rozłożeniu ryzyka w czasie i wykorzystanie momentu wysokiej marży, nie czekając na jakąś maksymalną cenę, bo na czekaniu na maksymalną cenę łatwo się przejechać). To umożliwiło w danej sytuacji rynkowej uzyskanie dodatniego wyniku i to dwa lata z rzędu, a i ten bieżący zapowiada się nieźle. Ale powiedzmy szczerze, pod bieżący i przyszły rok obrotowy mieliśmy podstawioną minę – mówi dr Daniel Alain Korona, prezes Spółki Elewarr.

NaszaPolska.pl: Elewarr miał 17,2 mln zł straty trzy lata temu. Rekord w historii spółki. Za czasów PSL i afery taśmowej, elewarrowskiej, nie było takiego upadku. Jak spółka odbiła się od dna?

Dr Korona: Rzeczywiście, rok obrotowy 2017-2018 był tragiczny dla Spółki, pod koniec września nawet wstępny wynik wskazywał na 18 milionów złotych strat. Gdyby zamknąć wszystkie zawarte kontrakty, strata byłaby nieco mniejsza, ale i tak nie zmieniłoby to sytuacji dużego ujemnego wyniku finansowego. Ponadto pamiętać należy, że koszty sprolongowanego kredytu w związku z niezamknięciem kontraktów obciążał już nowy rok obrotowy. Zatem między bajki można włożyć twierdzenia byłego prezesa o jakimś zysku, który spółka niby mogła uzyskać, gdyby zamknęła wszystkie kontrakty. Ale jak wiemy sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą, stąd próba zrzucenia współodpowiedzialności za ten wynik finansowy przez byłego prezesa, twierdzeniami, że przecież nie podpisał sprawozdania finansowego. Przecież nie mógł podpisać, bo został odwołany z funkcji. Kolejne dwa lata, zamknięto dodatnim wynikiem finansowym tj. nieco poniżej 1 miliona złotych w 2018-19 i nieco poniżej 1,7 mln zł w 2019-2020 r.

Obecny zarząd, za sprawą którego uzyskano te dodatnie wyniki, funkcjonuje od marca 2019r.

Zostałem prezesem 1 listopada 2018 r., ale Spółkę poznałem już w 2006-2007 r. kiedy byłem przewodniczącym jej rady nadzorczej i prezesem. Powróciłem zatem po 11 latach, by uzdrowić tą Spółkę. Dla mnie, jako ekonomisty, było to wyzwanie. W marcu 2019 r. dołączyła do mnie wiceprezes Monika Parafianowicz, pierwsza kobieta w zarządzie Elewarru, radca prawny, posiadająca dużą znajomość spółki jako główna kadrowa, a następnie pełnomocnik ds. zasobów ludzkich. Najpierw została prokurentem, a następnie wiceprezesem zarządu. Wiele osób wiąże funkcje w zarządzie jedynie z profitami, ale nie widzi że wiąże się z tym współodpowiedzialność za spółkę. A jak mówiłem Elewarr nie był w dobrej kondycji po roku obrotowym 2017-2018. Zresztą już od 2013 roku spółka odnotowywała straty. Ten zarząd doprowadził do obecnych pozytywnych wyników i tak oceniły to organa korporacyjne, które zauważyły poprawę wskaźników ekonomicznych i w efekcie udzieliły nam absolutorium za rok 2018-2019, a rada nadzorcza pozytywnie zaopiniowała absolutorium za ostatni rok obrotowy 2019-2020.

(fot. Elewarr.pl/Monika Parafianowicz na dożynkowym „Spotkaniu Rolników Pomorza i Kujaw”)

Ale jak konkretnie udało się odmienić sytuację finansową spółki?

No cóż, Elewarr jest spółką spekulacyjną w dobrym tego słowa znaczeniu. Kupujemy w okresie żniwnym zboże i rzepak, a następnie musimy odsprzedawać po tym okresie z dużą marżą, tak aby mieć środki na spłatę kredytu obrotowego zaciągniętego na skup i na pokrycie kosztów np. wynagrodzeń, energii, podatków, opłaty wieczystego, wszelkie remonty i inwestycje, Dodatkową trudność stanowi nieprzewidywalność rynku, cen, którą potrafią ulec znaczącym zmianom w krótkim czasie, w zależności od rozmaitych czynników krajowych i pozakrajowych.  Zatem trzeba umieć się strzelić w rynek, tak aby uzyskać przyzwoitą marżę ma poszczególnych towarach, uwzględniając kwestie logistyczne, takie jak konieczność opróżnienia silosów przed następnym okresem żniwnym czy finansowe, jak konieczność spłaty kredytu obrotowego. Obecny zarząd spółki Elewarr zastosował strategię skupową i sprzedażową, opartą na szybkich decyzjach, na rozłożeniu ryzyka w czasie i wykorzystanie momentu wysokiej marży, nie czekając na jakąś maksymalną cenę, bo na czekaniu na maksymalną cenę łatwo się przejechać). To umożliwiło w danej sytuacji rynkowej uzyskanie dodatniego wyniku i to dwa lata z rzędu, a i ten bieżący zapowiada się nieźle. Ale powiedzmy szczerze, pod bieżący i przyszły rok obrotowy mieliśmy podstawioną minę, która mogła zachwiać finansami Elewarru. Mam na myśli umowę z Agencją Rezerw Materiałowych, która co do zasady zapewnia stosowne przychody Elewarrowi, ale zawierała takie zapisy umowne, które zmusiłyby Spółkę w tym roku obrotowym do znaczącego przepłacania za zboże w celu realizacji rotacji lub zapłacenia kar za niezrealizowanie umowy. W wyniku negocjacji tego zarządu z ARM udało się zmienić warunki umowne, co pozwala Elewarrowi normalnie handlować, nie będąc w sytuacji przymusu skupowego.

Mówiąc o handlu, Spółka wystawia jak można wyczytać z mediów społecznościowych i ze strony spółki znaczne ilości pszenicy i żyta na tzw. Platformie Żywnościowej? Transakcje są jednak rzadkie, zatem czemu to służy?

Elewarr wystawił do tej pory na Platformie Żywnościowej od maja br. łącznie ok. 70 tys. ton zbóż. Informujemy o ilościach wystawionych, albowiem w statystykach TGE zawarta jest informacja jedynie o zrealizowanych transakcjach, ale nie ma nic na temat składanych zleceń. Transakcje są może rzadkie, ale Platforma jest obecnie ścieżką przekazywania informacji innym podmiotom o naszej ofercie lub o przewidywanym przez nas trendzie cenowym.

Pojawiły się zarzuty, że spółka ograniczyła swoją powierzchnię przechowalniczą, mowa o sprzedaży Braniewa i Sieradza. Czy tym działaniem spółka nie ogranicza swoje możliwości handlowe?

Jest wręcz odwrotnie, powiększamy powierzchnię przechowalniczą. Sprzedaliśmy jeden magazyn w Braniewie, którego stan urągał zasadom BHP, a środki przeznaczamy na modernizację istniejącego wciąż tzw. elewatora w Braniewie. Odnośnie Sieradza, nie posiadaliśmy tam elewatora, sprzedaliśmy mniejszościowe udziały w spółce, na którą nie mieliśmy realnie wpływu. Natomiast zrealizowany został I etap inwestycji w Rzeszowie tj. powiększenie powierzchni magazynowej o 9 tys. ton, a docelowo planujemy w II etapie dodatkowe 11 tys. ton. W efekcie elewator w Rzeszowie powiększy się z 25 do 45 tys. ton, co zwiększa nasze możliwości przechowalnicze, a tym samym handlowe.

A co planujecie w przyszłości?

W najbliższych sezonach planujemy dywersyfikację i zwiększenie wolumenu obrotu przez spółkę. Na tym etapie nie będziemy oczywiście zdradzać szczegółów, ale ten zarząd jest gwarancją do osiągnięcia zamierzonych, postawionych celów.

Rozmawiała: Agnieszka Malinowska

Udostępnij:

Agnieszka Malinowska

Agnieszka Malinowska

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

nineteen − 5 =

Nasza Polska, 2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone