PolskaCzy Program Ochrony Powietrza jest antypolskim dokumentem marketingowym i łamie ekologiczne dyrektywy i zasady?

Karol Kwiatkowski Karol Kwiatkowski4 października, 2020114 min

Temat palenia drewnem w kominkach w kontekście odnawialnych źródeł energii oraz kontrowersyjna wypowiedź Piotra Siergieja, rzecznika Polskiego Alarmu Smogowego, wzbudziły szeroki odzew społeczny i zdecydowaliśmy się bardziej przybliżyć temat naszym czytelnikom.

Przyjęty we wrześniu 2015 r. Krajowy Program Ochrony Powietrza do roku 2020 (z perspektywą do 2030) ma na celu poprawę jakości życia mieszkańców, ochronę ich zdrowia i warunków życia, z uwzględnieniem zasad ochrony środowiska. Jego realizacja ma pozwolić na osiągnięcie w możliwie krótkim czasie dopuszczalnych poziomów pyłu zawieszonego i innych szkodliwych substancji w powietrzu, wynikających z obowiązujących przepisów prawa, a w perspektywie do 2030 r. – poziomów wskazywanych przez Światową Organizację Zdrowia – czytamy na stronie Ministerstwa Klimatu.

Programy lokalne przyjmują też sejmiki województw. Podczas debaty w sejmiku małopolskim głos zabrał Krzysztof Woźniak i chciał wykazać, że POP jest antypolskim dokumentem marketingowym i łamie ekologiczne dyrektywy i zasady. Wypowiedź Woźniaka zamieszczamy w całości poniżej.

„Szanowny Panie Przewodniczący, Panie Marszałku, Panie i Panowie Radni

Nazywam się Krzysztof Woźniak, jestem wiceprezesem zarządu Polskiego Forum Klimatycznego. Organizacji, która zajmuje się EKOLOGIĄ NAUKOWĄ – szeroko pojętymi zagadnieniami ekologii, również ochrony środowiska i klimatu. Mamy na swoim koncie organizację m.in. kilku konferencji ekologicznych z udziałem naukowców, posłów czy ministrów.

Najpierw pozwolę sobie powiedzieć krótko o programie jako takim, o jego ekologicznej ocenie a potem podam konkretne przykłady z jego zapisów.

Proponowany Program Ochrony Powietrza ma niewiele wspólnego z rzeczywistą walką o czyste powietrze i ekologią jako taką. Zarówno uchwała jak i sam program (będący jej załącznikiem) składają się z wielu usterek, nieprawdziwych istotnych danych i wniosków przeczących idei zrównoważonego rozwoju oraz sprawiedliwej transformacji energetycznej. Niektóre zapisy tego programu łamią dyrektywy unijne dotyczące rozwoju i promocji Odnawialnych Źródeł Energii.

Małopolski POP to w rzeczywistości dokument marketingowy służący do zwiększenia sprzedaży określonych urządzeń wytwarzających energię, produkowanych głównie za granicą. Choć urządzenia te (jak pompy ciepła czy panele fotowoltaiczne) korzystają z nowoczesnych technologii, to niedopuszczalny jest sposób ich promowania. Robi się to w tym programie kosztem lokalnych odnawialnych źródeł energii, co w istocie jest działaniem antyekologicznym, antyklimatycznym i naruszającym polską rację stanu.

Efektem takiego ogromu nieprawidłowości jest negatywny wpływ na egzystencję wielu grup społecznych i zawodowych w Małopolsce. Objawiło się to podczas konsultacji społecznych tego programu zarówno na początku roku 2020, jak i podczas spotkania dnia 22.07.2020 w Krakowie. Podczas tego ostatniego spotkania wypowiedziało się 31 osób reprezentujących szeroki przekrój społeczeństwa (jak: rolnicy, kominiarze, naukowcy, producenci urządzeń na OZE z drewna, zduni, sprzedawcy polskiego węgla, osoby prywatne, ekolodzy), z czego aż 83% oceniło program negatywnie a tylko 6% poparło wprost zapisy projektu, co można obejrzeć na stosownym nagraniu https://youtu.be/X3D3_IbXJ4A.

Większość tych uwag (szczególnie te istotne) nie została uwzględniona, dlatego na ulice Krakowa wyszli ludzie, dnia 31 sierpnia była manifestacja na ul. Racławickiej zorganizowana przez rolników, pierwsza manifestacja.

Teraz może przedstawię kilka przykładów niekorzystnych i z punktu widzenia ekologii – niedopuszczalnych zapisów.

1. POLSKIE RODZIME OZE Z BIOMASY

Proponowany Program Ochrony Powietrza likwiduje używanie polskiego odnawialnego źródła energii jaką jest biomasa drzewna. Robi się to na szeroką skalę poprzez wrzucanie drewna do jednego worka z węglem pod nazwą “paliwa stałe”. Pod tą wspólną nazwą biomasa drzewna jest bezpodstawnie rugowana w tym programie niemal na każdym kroku (np.: w Uzasadnieniu s.11 punkt a, w Załączniku 2: s.91 odn.4, s. 109 p.4 odn. 7, s.114 zadania wójtów p. 1, s. 204, s. 235, s. 108 p.1 odn. 4) . Jest to akt niespotykanego w cywilizowanej Europie barbarzyństwa wymierzony przeciw ekologii oraz interesowi zwykłych ludzi, Polaków z Małopolski.

Dlaczego? Bo biomasa drzewna to przede wszystkim rodzime, polskie zasoby energetyczne. W odróżnieniu od innych OZE jest ona źródłem stabilnym, niezależnym od pory dnia czy pogody. Drewno to bezpieczeństwo energetyczne dla Polaków. Jest to jednocześnie energia powszechnie dostępna oraz tania i dlatego jest znakomitym narzędziem do ograniczania ubóstwa energetycznego w Polsce. W POPie jest likwidowana pomimo braku badań na to, że używana w urządzeniach spełniających normy Ekoprojektu miałaby istotny wpływ na zanieczyszczenie powietrza w Małopolsce.

2. ROLNICTWO LOKALNE.

Rolnicy indywidualni są dużą grupą społeczną i zawodową w Małopolsce – to oni produkują zdrową polską żywność. Są oni zwodzeni przez twórców tego programu. Pan wicemarszałek Urynowicz twierdzi, że chce ich wyłączyć spod działania zapisów uchwał antysmogowych ale, że “może to zrobić tylko Ministerstwo Klimatu”, o co poprosił ministra Kurtykę pisemnie dnia 3 marca 2020 roku. Pan Urynowicz dostał odpowiedź z Ministerstwa Klimatu datowaną dnia 30 czerwca 2020 roku, że samorząd może samodzielnie takie przepisy wprowadzić. Ministerstwo wytyka twórcom POP brak znajomości ustawy, na podstawie której wprowadzają przepisy antysmogowe.

Odpowiedzi Ministerstwa Klimatu nie uwzględniono w projekcie Programu Ochrony Powietrza lecz przeciwnie – utrzymano retorykę, że powinny to zrobić władze centralne (zał. nr 2 Uchwały s.110 p. 7). To w oczywisty (ale i nieuprawniony) sposób oddala decyzje dotyczące rolników w czasie i działa na niekorzyść produkcji polskiej zdrowej żywności.

3. GMINY

Zadania gmin w nowym Programie Ochrony Powietrza sprowadzają je do roli marketingowców, handlowców i nadzorców w procesie zmuszania mieszkańców do zakupów określonej grupy urządzeń energetycznych i materiałów budowlanych. Mają też ograniczać używanie polskich lokalnych Odnawialnych Źródeł Energii (np. zał. 2 s. 104 p.2 odn. 3, s. 109 p.5, s. 108 p.1 odn. 4). Na przykład (s. 108 p.1 odn. 4) – jeśli gmina wprowadzi dodatkowe ograniczenia w zakresie eksploatacji urządzeń na paliwa stałe, to jej inwestycje będą preferowane w finansowaniu przez województwo. Ci, co nie będą chcieli ograniczać paliw stałych finansowanie zobaczą na szarym końcu. Gmina ma likwidować paliwa stałe (w tym też OZE!) ostrzej niż sam sejmik wojewódzki! Pytani o ten zapis włodarze małopolskich gmin mówią bez ogródek: „To jest szantaż!”

4. NIEPRAWDZIWE DANE

Uchwała zawiera niezgodne z rzeczywistością istotne dane – o udziale biomasy z OZE (zał. 2 s. 156 tabela 44 i cały ten rozdział) – wartość zaniżona o ponad 1500%. Przykładowo podaje się, że w 100 tys. mieście Tarnowie jest ok. 7 urządzeń OZE na biomasę (czyli pellet czy drewno kawałkowane). Podobnie w Nowym Sączu, a w powiatach jak: proszowicki, limanowski, oświęcimski – ZERO takich urządzeń. I to mają potwierdzić radni swoimi podpisami.

Warto zwrócić również uwagę na opracowanie naukowe przygotowane przez Małopolski Cech Zdunów, w którym dowodzą oni, że podczas podejmowania decyzji o likwidowaniu drewna jako źródła energii przyjmowano znacznie zawyżone wskaźniki emisji, co w nieuprawniony sposób szkalowało to paliwo.

5. NIEDOINFORMOWANIE OPINII PUBLICZNEJ

Jak można ocenić obecną kampanię Krakowskiego Alarmu Smogowego mówiącą o tym, że podpisanie POP w obecnej wersji uratuje 1500 osób rocznie w Małopolsce? Artykuł potwierdzający tę rewelację stworzyło Europejskie Centrum Czystego Powietrza. Wprawne oko zaraz zauważy, że nie jest to artykuł naukowy a sama jego treść zawiera nieuprawnione wnioski. Dodatkowo okazuje się, że Krakowski Alarm Smogowy i Europejskie Centrum Czystego Powietrza mają tego samego prezesa i są zarejestrowane pod tym samym adresem!
Próżno szukać tej informacji na przystankach i innych miejscach kolportażu plakatów o rzekomym ratowaniu 1500 osób rocznie. Można chyba tylko odparować, że usunięcie wad z POPu uratuje 2500 osób rocznie. Jak w tym kontekście ocenić zbierane przez nich podpisy pod przeróżnymi petycjami? Jak wreszcie rozumieć ich sugestie, że osoby domagające się usunięcia wad z małopolskiego POP, zmiany jego treści z marketingowej na ekologiczną, to „lobbyści węgla i kopciuchów”?

Panie i Panowie Radni, wady tego projektu (a wymieniłem tu tylko kilka z nich) czynią go bezużytecznym, zupełnie go eliminują a jego przyjęcie w takim kształcie będzie niekorzystne dla Małopolski. To Państwo będą głosować a ja cieszę się, że mogłem przekazać te uwagi i wnoszę o ich uwzględnienie.

Krzysztof Woźniak, Polskie Forum Klimatyczne.”

Zachęcamy do dyskusji w tym bardzo ważnym dla Polaków i naszej gospodarki temacie. Prosimy o kontakt na redakcja@naszapolska.pl wszystkich, którzy mają coś ważnego w tej kwestii do powiedzania.

Udostępnij:

Karol Kwiatkowski

Karol Kwiatkowski

Wiceprezes Zarządu Fundacji "Będziem Polakami" - wydawcy Naszej Polski. Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny.

Zobacz także

Jeden Komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

15 − two =

Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Napisz list: redakcja@naszapolska.pl