PolskaSąd oddalił skargę na przewlekłość śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej

Magdalena Targańska18 września, 20205 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Warszawski sąd apelacyjny oddalił skargę na przewlekłość śledztwa smoleńskiego – napisał w piątek portal wPolityce.pl. Skargę w kwietniu br. złożył mec. Roman Giertych reprezentujący bliskich jednego z oficerów BOR, którzy zginęli w Smoleńsku.

„Nie sposób w analizowanym przypadku abstrahować od faktu ponadstandardowych rozmiarów, stopnia skomplikowania, wagi i charakteru śledztwa” – cytuje portal uzasadnienie sądu do decyzji o oddaleniu skargi.

Dlatego – jak podaje portal – SA ocenił, że „długotrwałość prowadzonego postępowania nie może być natomiast utożsamiana z jej przewlekłością, bowiem na organie prowadzącym postępowanie spoczywa obowiązek wszechstronnego wyjaśnienia jego okoliczności i zebrania materiału, który pozwoli na sformułowanie aktu oskarżenia lub wydania innego rozstrzygnięcia”.

O złożeniu takiej skargi mec. Giertych informował na Twitterze w początkach kwietnia br. „Tydzień do 10 rocznicy katastrofy smoleńskiej. Składam do sądu skargę na przewlekłość śledztwa. Rodziny ofiar (ja reprezentuję rodzinę oficera BOR) mają prawo poznać ustalenia prokuratury” – zaznaczał wtedy adwokat.

Jak cytuje portal, w skardze tej Giertych pisał m.in, że „pomimo upływu w dniu 10 kwietnia 2020 r. 10 lat (120 miesięcy) od dnia wydania postanowienia o wszczęciu śledztwa Zespół Śledczy nr 1 Prokuratury Krajowej nie ustalił podstawowych okoliczności będących przedmiotem postępowania, tj. pełnego kręgu podmiotowego osób podejrzanych oraz głównych przyczyn katastrofy”.

W tym roku minęło 10 lat od rozpoczęcia śledztwa w sprawie katastrofy samolotu Tu-154M z 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku. Postępowanie to zostało wszczęte w dniu wypadku przez ówczesną Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Po reformie prokuratury przez rząd PiS śledztwo od zlikwidowanej wtedy prokuratury wojskowej przejęła Prokuratura Krajowa. Od marca 2016 roku sprawą zajął się Zespół Śledczy nr I Prokuratury Krajowej.

Rzeczniczka PK Ewa Bialik informowała w środę wieczorem, że Zespół śledczy nr 1 wystąpił do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotów z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie trzech kontrolerów pełniących w 2010 r. służbę na lotnisku Smoleńsk Północny (Siewiernyj). To pierwszy krok do wydania międzynarodowego listu gończego. Po ewentualnym wydaniu przez sąd postanowienia o tymczasowym aresztowaniu kontrolerów, śledczy będą mogli podjąć działania zmierzające do ich zatrzymania.

Jeszcze w kwietniu 2017 r. prokuratura wydała postanowienia o zmianie zarzutów stawianych rosyjskim kontrolerom – płk. Pawłowi P. i mjr. Wiktorowi R. – z nieumyślnego spowodowania katastrofy i sprowadzenia jej niebezpieczeństwa na działanie umyślne. Prokuratorzy przyjęli, że podejrzani – zezwalając na zniżanie się samolotu i warunkowe próbne podejście do lądowania – przewidywali, iż może dojść do katastrofy i się na nią godzili. Wtedy też po raz pierwszy zarzuty postawiono ppłk. Nikołajowi K., który wydawał polecenia kierownikowi lotów. W przeszłości był dowódcą lotniska Smoleńsk Północny.

(PAP)

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

3 × trzy =