PolitykaKonfederacja chce pociągnąć do odpowiedzialności urzędników tłumaczących tekst konwencji stambulskiej

Magdalena Targańska Magdalena Targańska28 lipca, 20204 min

Do przyjęcia jasnego stanowiska w sprawie tzw konwencji stambulskiej – wezwał w poniedziałek w imieniu Konfederacji jeden z jej liderów Krzysztof Bosak.

Zdaniem Bosaka, gdyby konwencja dotyczyła „wyłącznie przemocy i rzeczywiście wobec kobiet, to pewnie tylu kontrowersji by nie było”, ale – dodał – „w rzeczywistości jest to dokument mający mnóstwo ideologicznej treści”.

Zaznaczył, że obowiązującymi językami przekazującymi treść konwencji są angielski i francuski, a polskie tłumaczenie ma charakter roboczy. Podał, że w tym polskim tłumaczeniu, którym zajmował się Sejm zezwalając na przyjęcie konwencji, 30 razy pada słowo „gender”, które 25 razy przetłumaczone jest jako neutralnie brzmiące „płeć”, a nie płeć społeczno-kulturowa.

Bosak dodał, że w słowniczku konwencji „gender” wyjaśnione jest właśnie jako płeć społeczno-kulturowa, która oznacza społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i atrybuty, które dane społeczeństwo uznaje, za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn. Zaznaczył, że nie ma to odniesienia dla płci biologicznej.

Lider Konfederacji powiedział, że to całkowicie zmienia obraz tej konwencji, która – jak mówił – zobowiązuje państwo polskie m.in. by wprowadzić na wszystkich etapach kształcenia do programów nauczania, dostosowane do etapu rozwoju uczniów treści dotyczące równości kobiet i mężczyzn i niestereotypowych ról społeczno-kulturowych. „Czyli nic innego, czego oczekuje środowisko LGBT” – powiedział.

Według Bosaka konwencja zmusza polskie państwo do brania strony osób transpłciowych, np. w sporcie „przeciw biologicznym kobietom startującym w zawodach”, a ponadto konwencja jako przemoc uznaje każde zachowanie przeciw płci rozumianej jako „gender”.

„Przy przemocy fizycznej, również psychicznej, nękaniu – pełna zgoda, trzeba reagować, ale nie ma zgody przy szerszym traktowaniu tego by przemocą była, jak chcą środowiska LGBT, feministyczne czy lewicowe, każdy rodzaj konserwatywnego zachowania w odniesieniu do podziału ról płciowych w kulturze” – mówił Bosak. Wskazywał też na brak różnych sytuacji w tej konwencji, m.in. dotyczących przemocy domowej wobec mężczyzn.

Boska zapowiedział, że Konfederacja będzie wnosić o pociągniecie do odpowiedzialności urzędników tłumaczących tekst konwencji.

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Magdalena Targańska

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

14 − 1 =