PolitykaKonfederacja chce pociągnąć do odpowiedzialności urzędników tłumaczących tekst konwencji stambulskiej

Magdalena Targańska28 lipca, 20204 min
Potrzebujemy Twojej pomocy, żeby wciąż tworzyć niezależne, wolne media. Jak możesz nam pomóc?

 

Za pomocą Pay Pal'a:
Za pomocą przelewu tradycyjnego:

 

Fundacja „Będziem Polakami”
ul. Podhalańska 3
85-123 Bydgoszcz
PKO BP PL04 1020 1462 0000 7902 0326 0783
Tytuł przelewu: darowizna na cele statutowe

Do przyjęcia jasnego stanowiska w sprawie tzw konwencji stambulskiej – wezwał w poniedziałek w imieniu Konfederacji jeden z jej liderów Krzysztof Bosak.

Zdaniem Bosaka, gdyby konwencja dotyczyła „wyłącznie przemocy i rzeczywiście wobec kobiet, to pewnie tylu kontrowersji by nie było”, ale – dodał – „w rzeczywistości jest to dokument mający mnóstwo ideologicznej treści”.

Zaznaczył, że obowiązującymi językami przekazującymi treść konwencji są angielski i francuski, a polskie tłumaczenie ma charakter roboczy. Podał, że w tym polskim tłumaczeniu, którym zajmował się Sejm zezwalając na przyjęcie konwencji, 30 razy pada słowo „gender”, które 25 razy przetłumaczone jest jako neutralnie brzmiące „płeć”, a nie płeć społeczno-kulturowa.

Bosak dodał, że w słowniczku konwencji „gender” wyjaśnione jest właśnie jako płeć społeczno-kulturowa, która oznacza społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i atrybuty, które dane społeczeństwo uznaje, za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn. Zaznaczył, że nie ma to odniesienia dla płci biologicznej.

Lider Konfederacji powiedział, że to całkowicie zmienia obraz tej konwencji, która – jak mówił – zobowiązuje państwo polskie m.in. by wprowadzić na wszystkich etapach kształcenia do programów nauczania, dostosowane do etapu rozwoju uczniów treści dotyczące równości kobiet i mężczyzn i niestereotypowych ról społeczno-kulturowych. „Czyli nic innego, czego oczekuje środowisko LGBT” – powiedział.

Według Bosaka konwencja zmusza polskie państwo do brania strony osób transpłciowych, np. w sporcie „przeciw biologicznym kobietom startującym w zawodach”, a ponadto konwencja jako przemoc uznaje każde zachowanie przeciw płci rozumianej jako „gender”.

„Przy przemocy fizycznej, również psychicznej, nękaniu – pełna zgoda, trzeba reagować, ale nie ma zgody przy szerszym traktowaniu tego by przemocą była, jak chcą środowiska LGBT, feministyczne czy lewicowe, każdy rodzaj konserwatywnego zachowania w odniesieniu do podziału ról płciowych w kulturze” – mówił Bosak. Wskazywał też na brak różnych sytuacji w tej konwencji, m.in. dotyczących przemocy domowej wobec mężczyzn.

Boska zapowiedział, że Konfederacja będzie wnosić o pociągniecie do odpowiedzialności urzędników tłumaczących tekst konwencji.

Udostępnij:

Magdalena Targańska

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

19 − eighteen =