Polska„Tarcza sprawiedliwości”: e-sądy, kary dla internetowych trolli i ochrona firm przed bankructwem

Paweł Skutecki Paweł Skutecki5 czerwca, 202011 min

W uchwalonej przez Sejm Tarczy antykryzysowej 4.0 znalazły się przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości nowe rozwiązania, które odpowiadają na problemy związane z epidemią koronawirusa. Przyjęte przepisy chronią uczniów i nauczycieli przed atakami internetowych trolli na zdalne lekcje, a firmy przed bankructwem. Zmniejszają też obciążenie sądów i pozwalają na prowadzenie procesu karnego on-line. Do każdej z dotychczasowych Tarcz antykryzysowych trafiły regulacje opracowane w Ministerstwie Sprawiedliwości. Tak też jest w przypadku Tarczy 4.0.

Kary dla internetowych trolli

Najnowsza Tarcza antykryzysowa wprowadza do Kodeksu wykroczeń surowe kary za zakłócanie przez hejterów zdalnych lekcji, prowadzonych przez szkoły w czasie epidemii koronawirusa. To odpowiedź na liczne przypadki ataków internetowych trolli, którzy przejmowali transmisje on-line, obrażali uczniów i nauczycieli, wyświetlali materiały pornograficzne. Ministerstwo Sprawiedliwości chroni nauczycieli i uczniów przed takimi działaniami. Za włamania na e-lekcje i inne transmisje w sieci grozić będzie kara ograniczenia wolności lub co najmniej 1000 zł grzywny. Kara będzie surowsza, jeśli sprawca użyje obelżywych słów albo w inny sposób dopuści się nieobyczajnego wybryku. W takiej sytuacji będzie mu grozić do 30 dni aresztu, ograniczenie wolności do roku lub co najmniej 3000 zł grzywny. Maksymalna wysokość grzywny w obu rodzajach przestępstw wyniesie 5000 zł.

Ochrona firm przed bankructwem

Przedsiębiorstwo, które wpadło w tarapaty finansowe i chce odbudować równowagę finansową będzie mogło samodzielnie otworzyć postępowanie naprawcze, bez konieczności występowania do sądu. To podstawowe założenie wchodzącej w skład Tarczy 4.0 ustawy o uproszczonym postępowaniu restrukturyzacyjnym. Rozwiązania przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości wspólnie z Ministerstwem Aktywów Państwowych i Prokuratorią Generalną RP sprawiają, że postępowanie restrukturyzacyjne będzie szybsze, tańsze i ochroni firmy przed bankructwem.

Rozpoczęcie postępowania restrukturyzacyjnego przez przedsiębiorcę zawiesi egzekucję zobowiązań, których domagają się od niego wierzyciele, maksymalnie do czterech miesięcy i na czas zatwierdzenia przez sąd układu zawartego z wierzycielami. W tym okresie wierzyciele nie będą mogli wypowiadać istotnych dla przedsiębiorcy umów, m.in. umowy dzierżawy czy najmu nieruchomości. Czteromiesięczny okres zawarty w nowych przepisach daje dłużnikom czas na porozumienie się z wierzycielami.

Ustawa chroni nie tylko dłużników, ale i wierzycieli. Interesy wierzycieli zostaną zagwarantowane poprzez zredukowanie ryzyka wyprowadzenia majątku z zadłużonej firmy. Dłużnik nie będzie mógł podjąć poważniejszych czynności majątkowych bez zgody doradcy restrukturyzacyjnego. Jeżeli dłużnik nadużyje swych praw, sąd będzie mógł uchylić skutki otwarcia postępowania (np. uchylić zawieszenie egzekucji) i wtedy dłużnik utraci ochronę przed wierzycielami i będzie musiał zadbać o bieżące spłacanie długów. Wierzyciele będą też mogli żądać od niego odszkodowania.

Ochrona właścicieli sklepów

W czasie epidemii nastąpił duży wzrost liczby kradzieży. Na przykład w Warszawie i okolicach było ich w marcu więcej o 37,5 proc., a w kwietniu – o 32 proc. Okradanie w czasie pandemii sklepikarza, który ledwo może utrzymać się na rynku, należy traktować tak, jakby ktoś okradał powodzian. A kradzieże w czasie klęski żywiołowej od lat traktowane są w nauce prawa karnego jako przykłady wyjątkowej zuchwałości, która zasługuje na szczególne potępienie. Dlatego jako nowy typ przestępstwa, zagrożony surową karą do 8 lat więzienia, wyszczególniamy kradzież zuchwałą, dokonaną m.in. w sklepie. Zmiana ta jest podyktowana chęcią pomocy przedsiębiorcom, którym brakuje skutecznych narzędzi do walki z zawodowymi złodziejami sklepowymi. Z propozycji zadowoleni są przedstawiciele organizacji reprezentującej handlowców.

Mniej spraw w sądach

Przewidziana w Tarczy 4.0 zmiana w Kodeksie karnym ma na celu ograniczenie możliwości łączenia kar, co spowoduje, że w sądach będzie rocznie nawet o 15 tysięcy mniej spraw. Jest to tym bardziej istotne, że sprawy o wydanie wyroku łącznego rozpoznawane są na rozprawach z udziałem stron i publiczności. Redukcja liczby tego rodzaju spraw znacznie przyczyni się więc do zmniejszenie ryzyka rozprzestrzeniania epidemii. Pozwoli tez˙ na szybsze zniwelowanie zaległości w rozpoznawaniu spraw w sądach, spowodowanych przerwa? w ich działaniu wynikającą ze stanu epidemii. Bardzo istotne są także względy ekonomiczne. 15 tys. spraw mniej w sądach to oszczędności w trudnym czasie epidemii np. na konwojowaniu więźniów, których czasem przez pół Polski trzeba przewozić z zakładów karnych do sądów. 15 tys. konwojów to szacunkowo konieczność przejechania łącznie nawet 3 mln kilometrów, co wiąże się z kosztem w wysokości około 2,4 mln zł. Zaproponowana zmiana będzie prowadziła do zaoszczędzenia tej wielkiej kwoty. Przyniesie również korzyści organizacyjne, związane z wykorzystaniem pracy ludzi. Konwoje ochraniają liczni funkcjonariusze policji i Służby Więziennej. 15 tys. konwojów to nawet 60 tys. przypadków zaangażowania funkcjonariuszy w ich ochronę. Dzięki proponowanej zmianie będzie można skierować tych funkcjonariuszy do innych zadań.

Proces karny on-line

Nowe rozwiązania ułatwiają przesłuchanie w formie wideokonferencji w przypadku świadków przebywających w areszcie śledczym, w zakładzie karnym lub za granicą. W ten sam sposób, osoby podejrzane o popełnienie przestępstwa, będą mogły wziąć udział w posiedzeniu poświęconym zastosowaniu tymczasowego aresztowania. Dzięki temu zmaleją koszty konwojowania zatrzymanych, a zwiększy się bezpieczeństwo sanitarne, co jest szczególnie istotne w czasie epidemii. Posiedzenie aresztowe w formie zdalnej będzie uzależnione od decyzji sądu w konkretnej sprawie. Decyzja ta będzie uzależniona m.in. od oceny, czy ten sposób przeprowadzenia czynności pozwoli na zapewnienie zatrzymanemu pełnego prawa do obrony. Obrońca, co do zasady, będzie znajdował się w tym samym miejscu co zatrzymany. Zmiany pozwolą też na zdalny udział w procesie karnym uczestnikom postępowania pozbawionym wolności, z wyjątkiem osób w stosunku do których sąd uznał, że ich bezpośrednia obecność na rozprawie jest obowiązkowa. Natomiast obrońca i oskarżyciel posiłkowy w każdym przypadku będą mogli bez przeszkód brać zdalny udział w postępowaniu. Warunkiem dla wszystkich uczestników będzie korzystanie ze sprzętu audiowizualnego, który bezpośrednio przekazuje obraz i dźwięk.

Zaproponowane zmiany w Kodeksie postępowania karnego mają na celu poszerzenie możliwości zdalnego przeprowadzania czynności postępowania karnego. Ograniczy to zagrożenia epidemiczne dla osób uczestniczących w postępowaniach, przyśpieszy procedury sądowe, a także zmniejszy koszty i uciążliwości związane z koniecznością stawiennictwa w sądzie. Kodeks postępowania karnego już teraz dopuszcza przeprowadzenie szeregu czynności sądowych zdalnie. Rozszerzenie kategorii czynności dokonywanych na odległość jest więc naturalną ewolucją procedury karnej.

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

sixteen + eight =

Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Napisz list: redakcja@naszapolska.pl