ZagranicaŻydowski ekstremista zamordował rodzinę z malutkim dzieckiem

Paweł Skutecki Paweł Skutecki18 maja, 20204 min

Izraelski sąd uznał w poniedziałek za winnego morderstwa żydowskiego ekstremistę, który podpalił arabski dom, zabijając znajdujących się w nim rodziców z 18-miesięcznym dzieckiem. Był to atak terrorystyczny, atak na tle rasowym – uznała sędzia, cytowana przez portal Ynet.

(EPA/ALAA BADARNEH
Dostawca: PAP/EPA)

Sąd orzekł, że 21-letni wówczas żydowski osadnik Amiram Ben Uliel rzucił koktajl Mołotowa na dom państwa Dawabsze w Dumie na Zachodnim Brzegu w lipcu 2015 r. Pożar, który wybuchł, zabił na miejscu półtorarocznego Alego, jego matka Riham i ojciec Saad zmarli później z powodu odniesionych ran. Czteroletni brat Ahmad przeżył mimo ciężkich obrażeń.

„Podczas dochodzenia oskarżony przyznał się do przeprowadzenia ataku, dostarczył nieznanych szczegółów, a nawet zrekonstruował to, co wydarzyło się tamtej nocy” – powiedziała przewodnicząca składu sędziowskiego Rut Lorch.

Sędzia przyznała, że była to motywowana rasowo zemsta za zamordowanie Izraelczyka Malachiego Rozenfelda miesiąc wcześniej.

„Sąd orzekł, że był to atak terrorystyczny, w ten sposób wysyłając przesłanie, że terroryzm jest terroryzmem, niezależnie od tożsamości sprawców” – oświadczyła Lorch.

W czasie kiedy doszło do zabójstwa w Dumie, przez Izrael przetaczała się fala podobnych ataków ze strony żydowskich ekstremistów, uważających się za samozwańczych stróży prawa. Tzw. sprawa Dawabsze wywołała jednak prawdziwy wstrząs i z jednej strony, jak zauważa Associated Press, pomogła podsycać miesiące izraelsko-palestyńskiej przemocy, z drugiej jednak zwróciła uwagę szerokiej opinii publicznej na problem żydowskiego terroryzmu.

Atak został potępiony przez całą klasę polityczną w kraju, niezależnie od barw partyjnych. Ówczesny premier Benjamin Netanjahu zobowiązał się do „zerowej tolerancji” w walce o postawienie winnych przed wymiarem sprawiedliwości. Śledczy umieścili kilku podejrzanych w tzw. areszcie administracyjnym, który jest środkiem zwykle zarezerwowanym dla domniemanych palestyńskich bojowników, co pozwala władzom przetrzymywać podejrzanych przez wiele miesięcy bez zarzutów.

Podczas gdy trwało śledztwo w sprawie Dawabsze, co podkreśla AP, Palestyńczycy skarżyli się na podwójne standardy. To przez nie podejrzani bojownicy palestyńscy są ścigani w ramach wojskowego systemu prawnego panującego na Zachodnim Brzegu, podczas gdy żydowscy osadnicy są chronieni przez prawo karne Izraela, mimo że ich przestępstwa są popełniane również na Zachodnim Brzegu.

Ben Uliel został uznany za winnego potrójnego morderstwa, usiłowania zabójstwa oraz podpalenia. Wymiar kary zostanie orzeczony 9 czerwca, grozi mu dożywotnie więzienie. (PAP)

Udostępnij:

Paweł Skutecki

Paweł Skutecki

Dziennikarz, działacz społeczny i polityczny. Redaktor naczelny portalu Nasza Polska.

Zobacz także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola oznaczone gwiazdką są wymagane

14 + 7 =

Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie znajdziecie tutaj.

Napisz list: redakcja@naszapolska.pl