Przywódcy grup politycznych w Parlamencie Europejskim podjęli decyzję o zawieszeniu "dużej części" negocjacji z krajami członkowskimi ws. kształtu przyszłego budżetu UE na lata 2021-27. Powodem jest brak postępów w rozmowach między państwami UE w tej kwestii.


"W związku z tym, że Rada (kraje członkowskie - PAP) nie poczyniła postępów w sprawie wniosku dotyczącego wieloletnich ram finansowych (budżetu unijnego - PAP) na lata 2021-2027, przywódcy grup politycznych w Parlamencie Europejskim zdecydowali się zawiesić znaczną część negocjacji w sprawie przyszłego budżetu UE. Zawiesili także rozmowy na temat umów tymczasowych lub częściowych, wskazując, że <nic nie jest uzgodnione, dopóki wszystko nie zostanie uzgodnione>” - poinformował PE.

 

Szef PE David Sassoli poinformował, że PE jest bardzo rozczarowany brakiem postępów w pracach nad budżetem ze strony rządów państw członkowskich. "Ostatnie propozycje Rady są dalekie od oczekiwań grup politycznych Parlamentu. Jesteśmy gotowi negocjować w duchu konstruktywnego dialogu, ale nie możemy zaakceptować budżetu, który nie jest w stanie spełnić obietnic złożonych obywatelom UE. Dopóki nie nastąpi postęp po stronie Rady, nie możemy kontynuować tych rozmów" - powiedział w piątek.

 

 

(PAP)/Fot. Pixabay.com


Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis