Jan Paweł II z tytułem doktora kościoła? Ks. Naumowicz: Należy mu się

Doktorzy Kościoła to najwybitniejsi myśliciele nauczania chrześcijańskiego, którzy przyczynili się do ubogacenia tej myśli i są zawsze wyznaczani przez papieży - podkreślił w rozmowie z PAP ks. prof. Józef Naumowicz z UKSW w Warszawie.


Przypomniał, że św. Jan Paweł II ogłosił jako doktora Kościoła św. Teresę z Lisieux (św. Teresę od Dzieciątka Jezus), kiedy był w 1997 roku na Światowych Dniach Młodzieży w Paryżu. Papież Benedykt XVI ogłosił dwóch doktorów Kościoła: niemiecką świętą Hildegardę z Bingen i św. Jana z Avili. Natomiast papież Franciszek ogłosił w 2015 roku doktorem Kościoła wybitnego autora ormiańskiego św. Grzegorza z Nareku.

 

"Obecnie jest 33 doktorów Kościoła ogłoszonych przez papieży. Ta lista jest otwarta i do papieża należy ogłoszenie doktora Kościoła, czyli takiej osoby, która ma szczególny wkład w rozwój i ubogacenie myśli chrześcijańskiej" - powiedział ks. prof. Naumowicz.

 

Ważną sprawą jest, jak zaznaczył ks. prof. Naumowicz, że papież ogłasza patronów Europy. "Papież Paweł VI pierwszym patronem Europy ogłosił św. Benedykta z Nursji, który uczył głównej zasady +Módl się i pracuj+ jako ideał Europy. Później św. Jan Paweł II ogłosił najpierw świętych Cyryla i Metodego w rocznicę ich śmierci, uznając, że Europa to nie tylko Zachód. Ci patroni są znakiem jedności Wschodu i Zachodu Europy, symbolem dwóch płuc Europy. Później ogłosił jeszcze m.in. św. Edytę Stein" - przypomniał.

 

Doktorzy Kościoła są osobami, które mają szczególny wkład w duchowość Europy, tak jak św. Benedykt, św. Cyryl i Metody. "Uważam, że św. Jan Paweł II także ma olbrzymi wkład, z jednej strony w nauczanie chrześcijańskie, a z drugiej strony w podtrzymywanie kultury i ducha Europy, podtrzymywanie tradycji europejskiej. I dlatego jak najbardziej zasługuje na to, żeby był patronem Europy. Był tak długo papieżem w czasie bardzo ważnym i był pierwszym papieżem, który łączył Wschód i Zachód, który obudził ducha Europy. Sądzę, że jak najbardziej ten tytuł doktora Kościoła i patrona Europy mu się należy" - powiedział ks. prof. Naumowicz.

 

Zapytany, czy przy nadaniu tytułu doktora Kościoła i patrona Europy wymagane są jakieś specjalne procedury, ks. prof. Naumowicz odpowiedział, że "jest to autonomiczna decyzja papieża".

 

 

/PAP/Autor: Stanisław Karnacewicz/Fot. Pixabay.com

 

 


Dodaj komentarz

Redakcja

naszapolska@onet.pl

 

Kontakt

w sprawie administrowania stroną: poczta@ewatylus.pl

Krótko i na temat - Zbigniew Żmigrodzki

Siewcy niepokoju

 

Nasze czasy wyznaczają szczególną rolę dziennikarzom i politykom. I jedni, i drudzy nigdy nie cieszyli się ogólnym uznaniem: wzniecali konflikty i zamieszanie, rozsiewali kłamstwa, wmawiali niestworzone rzeczy. Dzisiaj tak zwani pracownicy mediów w znacznej części służą politykom w podsycaniu wrogości i narzucaniu lewackich poglądów, a zwłaszcza ateizacji; upowszechniają tendencje antyobyczajowe i antymoralne. Istnieją pod tym względem chlubne wyjątki, ale uczciwi dziennikarze i publicyści, tak zresztą, jak i politycy, prześladowani są przez rozpanoszony medialny libertynizm, obrzucani obelgami, eliminowani na różne sposoby. Walka zła z dobrem, jaka toczy się teraz zawzięcie w świecie, znajduje wśród służalczych ludzi mediów użytecznych sojuszników, zdolnych i skłonnych do wszystkiego.

 

***

Dialog, pojednanie, jedność

 

Ustawicznie słyszymy wezwania, aby przystąpić do dialogu i pojednać się, by zapanowała upragniona „jedność”. Są to jednak postulaty nierealne w sytuacji, gdy w świecie toczy się kampania agresywnego ateizmu pod hasłem laicyzacji oraz usunięcia religii i moralności chrześcijańskiej z życia społecznego. Jego przedstawiciele pojmują dialog i pojednanie jako przyjęcie ich przekonań i ustąpienie im pod każdym względem; posługują się kłamstwem, oszczerstwem i pałają nienawiścią. Czy Chrystus jednał się z faryzeuszami albo z kupczącymi w świątyni? Do dialogu nie ma partnerów, słyszy się groźby i obraźliwe wyzwiska, inaczej myślącym zapowiada uwięzienie, udręki, zagładę.. Toczona przez lewactwo wojna ideologiczno – polityczna nie pozostawia miejsca na mówienie o jakiejkolwiek „jedności’. A jeżeli ktoś piętnuje w imieniu Kościoła „swary i spory”, niech powie wyraźnie, kto je wszczyna i kto za nie odpowiada. Inaczej te „szlachetne’’ apele to puste, obłudne mistyfikacje.

 

Polecamy

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis

Społeczeństwo i polityka na Wyspach w opisie korespondentki Elżbiety Królikowskiej-Avis