Wałęsa uważa, że za przyczyną katastrofy Tu-154 może stać... rozmowa Kaczyńskich
Po Palikocie napastliwie atakującym Bogu ducha winną Martę Kaczyńską; Niesiołowskim, który przenika sumienia ludzkie i wie najlepiej, że Jarosław Kaczyński nie przeżył właściwie katastrofy i perfidnie ją wykorzystuje do celów politycznych; po Bartoszewskim oskarżającym wspomnianego Jarosława Kaczyńskiego o pedofilię wyborczą i Wajdzie, który niedawno na łamach "GW" rozdzierał szaty, aby zablokować pogrzeb prezydenta na Wawelu przyszedł czas na Lecha Wałęsę, znanego również pod pseudonimem "Bolek".- Rozmowa braci Kaczyńskich, którą prowadzili poprzez połączenie satelitarne podczas lotu jest kluczem do wszystkiego - mówił w programie "Fakty po Faktach" Lech Wałęsa. Były prezydent powiedział, że nie ma wątpliwości, że była konsultacja i wytyczne, co do dalszego działania. Wałęsa zdążył też dać wyraz swojemu poparciu dla Komorowskiego i krytyce J. Kaczyńskiego, ale subtelna supozycja, że niejako za katastrofą czai się Jarosław i Lech Kaczyński, którzy knuli zapewne jak wpłynąć na pilotów, aby ci z kolei pomimo złych warunków pogodowych lądowali - to kolejne obrzydliwe zagranie polityków aktywnie działających w ramach kampanii wyborczej Komorowskiego.
Robert Wit Wyrostkiewicz
4 czerwca 2010