Środa, Wrzesień 08, 2010
   
Rozmiar czcionki

Szukaj w Naszej Polsce

"NP" nr 29 Wiejak: "Później na emeryturę"

Rządy państw Unii Europejskiej muszą podnieść wiek emerytalny, aby zapobiec upadkowi systemu wypłat – poinformowała Komisja Europejska w specjalnie wydanym oświadczeniu. Jej zdaniem, obecny system wypłacania emerytur jest nie do utrzymania, chociaż – jak podkreśla – wszelkie zmiany należą do prerogatyw poszczególnych rządów krajów członkowskich. W dokumencie KE tłumaczy, że demografia działa na niekorzyść emerytów: liczba urodzin pozostaje niska, a ludzie żyją dłużej, co, jak podkreślają unijni urzędnicy, pogarsza i tak już trudną sytuację finansową. W ciągu ostatnich 50 lat średnia długość życia w UE wzrosła o pięć lat. Oczekuje się, że do 2060 roku wzrośnie o kolejne siedem. Oblicza się, że obecnie na każdą osobę po 65 roku życia pracują cztery osoby, podczas gdy w 2060 roku będą pracować zaledwie dwie. Obecnie przeciętny Europejczyk przechodzi na emeryturę w 61,4 roku życia. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych na emeryturę przechodzi się w 65., w Japonii – w 70. roku życia.

Socjalistyczny rząd w Grecji, który obecnie zmaga się z kryzysem finansowym, zamierza podnieść wiek emerytalny do 65 lat, czemu sprzeciwia się przynajmniej połowa Greków. Rządy Hiszpanii i Niemiec chcą go podnieść z 65 do 67 lat. Francuski prezydent Nicolas Sarkozy zapowiedział podniesienie do 2018 roku wieku emerytalnego z 60 do 62 lat, co spotyka się z bardzo silnym oporem społecznym. Sarkozy pozostaje jednak nieugięty - oświadczył, że w sytuacji starzenia się społeczeństwa jest to jedyny sposób zapewnienia ciągłości wypłat tych świadczeń na godziwym poziomie.

Anna Wiejak
Artykuł ukazał się w tygodniku "Nasza Polska" nr 29 (768) z 20 lipca 2010 r.

Logowanie